Wydawca: Godz ov War Productions

Muszę się Wam przyznać, że na co dzień nie obcuję z muzyką taką, jaką zajmuje się duet Aabode. I może w niniejszej recenzji będę pisał kocopoły, trudno – takie moje recenzenckie prawo i weźcie na to poprawkę.

A Aabode zajmuje się czymś na przecięciu industrialu, death metalu, odrobiny black metalu, wszystko to wymieszane i podane z przymiotnikiem „awangardowy”, o ile on cokolwiek dziś jeszcze Wam powie. Natomiast efekt tego wszystkiego jest nader interesujący. Zresztą już sama okładka oraz layout są frapujące (ciekawe, co oznaczają te ciągi zerojedynkowe…). A do tego wszystkiego jeszcze mamy muzykę – duszną, nasączoną dziwnymi jazdami jak szmata wymaczana w eterze. Przetykane dziwnymi loopami, przeszkadzajkami – brak mi warsztatu, żeby to Wam opisać dokładniej. Francuski duet zresztą nam tego nie ułatwia, bowiem każdy z numerów na „Hyper-Death” jest jak jakiś zwid szaleńca po pigułach – różniące się od siebie, a jednak przeplatające się i układające w jakiś ciąg przyczynowo – skutkowy. Dużo robią tu wokale, zarówno damskie jak i męskie, obrobione przy tym na tuziny różnych sposobów. Nie zliczyłbym na palcach obu rąk wszystkich wariacji. Równocześnie nad tym albumem unosi się taka paranoiczna atmosfera, na przecięciu cyberpunka i noir. Zapewne wiele osób ona odrzuci – fakt, ten krążek nie jest najłatwiejszy i raczej nie będzie to pierwszy wybór większości z Was do prostych zajęć codziennych. Zresztą – u mnie też nie. Do tej recenzji nawet siadałem wielokrotnie, ale kończyło się na tym, że ostatecznie stwierdzałem, że jeszcze tego „Hyper – Death” nie rozgryzłem.

Czy dziś rozgryzłem? Chyba nie. Prawdopodobnie jeszcze jestem w stanie coś wycisnąć z tej płyty, ale to może potrwać, a obawiam się, że Aabode przepadnie niezauważone. Stąd moja decyzja, by skreślić kilka słów o tej płycie. I chyba odpuszczę sobie jakieś głębsze wartościowanie tych dźwięków – moim zdaniem są warte co najmniej kilku sesji odsłuchowych (ja odbębniłem ich już dobrze więcej niż kilkanaście). Zespół z potencjałem, by Was zainteresować, szczególnie jeśli nieobce Wam zindustrializowane dźwięki.

http://godzovwar.com/

https://www.facebook.com/profile.php?id=100094371150806

Oracle
19314 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026
Mordhell „Nekro Desecration”Recenzje

Mordhell „Nekro Desecration”

BartBart9 września 2026

Skomentuj