Dziwne, bo nie kojarzyłem wcześniej nazwy Hegeroth. A przecież pochodzą z nieodległego aż tak bardzo Chorzowa no i wydali już coś tam wcześniej. Sprawdziłem, wcześniejsze albumy trafiały do Efa. Mi przypadł w udziale zaś najnowszy – „Sacra Doctrina”.
I co ja na nim słyszę? Black metal, panie kochany. Melodyjny. Czy to moja broszka? No niekoniecznie, ale odsłuchać mogę. Czterdziestominutowy album zespół wypuścił własnym sumptem i wizualnie wszystko tu ładnie wygląda, zadbał też o odpowiednią promocję, więc z tego zadania wyszli obronną ręką. Przejdźmy jednakże do muzyki i sprawdźmy czy tutaj jest równie różowo… to znaczy czarno. Pierwszym skojarzeniem jakie przyszło mi do głowy jest Immortal. Po części z uwagi na wokal Edwarda, po części z uwagi na riffy w sporej ilości utworów. Hegeroth bowiem lubuje się w zimnych i siarczystych riffach, szybkich, ale nie pozbawionych melodii. Bo ten „melodic” w gatunku to trochę moim zdaniem przesada. Nie grają może jak Blasphemy, ale żeby od razu mówić, że są melodyjni. Nieeee… Oczywiście mamy tutaj bardziej melodyjne momenty, jak w „With Adoration”, ale cały czas brzmią dość jadowicie. Więc nie jest źle. Słuchając „Sacra Doctrina” generalnie muszę przyznać, że nóżka sama tupie tup tup tup, główka macha machu machu mach i jakoś ten krążek zlatuje. Nie odczuwam przy tym ciarek zażenowania, których się szczerze mówiąc trochę obawiałem, ale nie dochodzę też przy każdym akordzie. Hegeroth nagrał porządną płytę, która serc maniaków nie podbije, ale kilku osobom pewnie się spodoba. Nie mam z tym problemu.
Z drugiej strony wydaje mi się, że to kapela skazana na wieczną drugą ligę i granie na koncertach dla kilkudziesięciu fanów. C’est la vie. O ile tylko im to nie przeszkadza.
Ocena: 6/10
Tracklist:
| 1. | In Torment – Part 1 | ||
| 2. | Out of Habit | ||
| 3. | With Adoration | ||
| 4. | In Torment – Part 2 | ||
| 5. | From Nothingness | ||
| 6. | In Torment – Part 3 | ||
| 7. | With Devotion | ||
| 8. | In Torment – Part 1 [PL] |




