Wydawca: wydanie własne
Nie będzie to muzyka dla każdego, co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. W zasadzie od samego początku Thermokarst daje jasno do zrozumienia, że ma ochotę zadać nam jak najwięcej bólu.
Otwierający “Conscript” jest niczym innym jak potwierdzeniem tej tezy. Mocny cios w twarz kamieniem, potem kilkanaście kopniaków w genitalia aż do sinych jaj (“Marching to a Funeral Moon”), a na końcu skakanie po głowie ciężkim buciorem, aż do rychłego zgonu (“Cruxignatus”). Tak można byłoby opisać w skrócie muzykę kolesi z kanadyjskiej Wiktorii. Okej, może i zbytnio uplastyczniam, może i idę też na łatwiznę, ale Thermokarst w swej brutalności i chamstwie też wcale się tu nie ogranicza. I co zabawne, potrafi to robić tak bezczelnie, że za każdym razem można się złapać na tym, że: ooo, zaraz dopierdolą. O nie nie. Co to, to nie. Częste zmiany tempa powodują, że słucha się tego materiału nad wyraz ohydnie, wręcz męcząco i miejscami wkurwiająco, ale i też z poczuciem pewnej sadystycznej przyjemności i zaciekawienia. Tak, zdecydowanie. Thermokarst sprytnie miesza tu black metalową formę z oldschoolowymi elementami thrashu, który przetapia się miejscami z crustowymi i death metalowymi elementami tworząc w ten sposób eliksir przemocy i muzycznego okrucieństwa. Trzeba więc być mocnym zawodnikiem, by przejść przez cały ten szajs bez szwanku. Szajs dodajmy, który trwa nieco ponad trzydzieści minut, a który wydaje się być tu wiecznością w tym ordynarnym, muzycznym terrorze. Prawdziwi sportowcy nie powinni mieć jednak trudności z przebiciem się przez ten hałas. Pozostali zaś, którzy lubują się w łagodniejszych dźwiękach niech omijają Thermokarst z daleka, nie tracąc przy tym czasu na swoje eciepecie.
Całkiem w pytę jest więc ten materiał. Nie za długi, ale też nie za krótki jak na takie stężenie brudnego, skurwiałego blacku, który świetnie nada się do piatkowego spożywania alkoholu przy jednoczesnym demolowaniu mieszkania. I to bez popity!
Ocena: 7/10
Tracklista:
- Conscript
- Organic Lean Ground
- Marching to a Funeral Moon
- Défonce
- Jesus Pills
- Cruxignatus
- Isolation Asylum




