Wydawca: Godz ov War Productions / Memento Mori Records 

O kurwa.

Takie górnolotne stwierdzenie wymskło mi się gdy w moje łapska trafiła taśma Amerykanów z Hexorcist. Ludzie kochani, jak ta kaseta jest wydana. Po raz kolejny wydawca pokazał, że nie działa na pół gwizdka i że wydanie kasy na ten kawałek plastiku ma pokrycie w doznaniach wizualnych. Na szczęście „Evil Reaping Death” pozostawia takie same doznania pod względem estetyczym. Amerykanie pochodzą z Florydy, ale a muzyka nie brzmi jak typowy florydyjski metal śmierci. Owszem, to jest death metal, ale ten pierwszy, pierwotny – masa wpływów Morbid Angel z okresu demówkowego, odniesienia do Possessed są również jasne. Myślę też, że tylko głuchy na oba ucha nie usłyszy tutaj wściekłości podobnej do tej, jaka buchała z wczesnych materiałów Angelcorpse czy Order From Chaos. O takiej muzyce zwykłem mówić „po prostu jebany metal” i zgadzam się sam ze sobą odnośnie tego stwierdzenia. Hexorcist wydał doskonały debiut, którym buduje pomnik przełomowi lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych w muzyce ekstremalnej.  Ostatnio sporo słucham tej płyty podczas domowego workouciku i powiem Wam, że doskonale szarpie się przy nim hantle – ten krążek pompuje adrenalinę jak szalony. Żałuję też, że z uwagi na brak czasu nie zapoznałem się z tym albumem w zeszłym roku, gdy się faktycznie ukazał – moje podsumowanie roczne mogłoby być lekko zmodyfikowane. No cóż, nikt nie jest doskonały.

Za to ten album jest. Jeśli chcecie posmakować oldschoolowego wpierdolu, zachęcam do zapoznania się z „Evil Reaping Death”. Zmiecie Was z planszy.

Ocena: 9/10

1. Exulting the Adversary
2. Sentry at the Seven Gates
3. Unblessing the Reverent
4. Proverbs of Pestilence
5. Denouncing the Immaculate
6. Evil Reaping Death
7. Unrighteous Ceremony
8. Accursed Affirmations
9. Praising the Most Foul
10. Crucifixion (Devastator cover)
Oracle
19429 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026
Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026

Skomentuj