Wydawca: Hooked on Metal Records
Chwała Rogatemu za Hooked on Metal Records. Po wznowieniu materiałów Savage Grace przyszła pora na Szwedów z Axe Witch. Pamiętacie ich debiut „Lord of the Flies”?
No to sobie przypomnicie. Bo właśnie ukazało się wznowienie tego krążka. Na debiutanckiej płycie Szwedzi grali jeszcze dość melodyjny, wpadający w ucho heavy metal, silnie podbity hard rockowymi wpływami. Przyznam się, że nie wyobrażam sobie że ktoś dziś może jarać się kapelami w stylu Cauldron, White Wizzard czy Wolf i nie znać ich protoplastów z Axe Witch. Kawałki z tego krążka z jednej strony są bardzo chwytliwe, ale równocześnie mają świetne i surowe brzmienie. Posłuchajcie sobie takiego „High Power” gdzie epicki metal łączy się z lekkim i miłym hard rockiem. Na moje ucho jest to doskonała kombinacja, szczególnie że produkcja tego krążka jest szorstka, bez żadnych krągłości i wypolerowanych fragmentów, żeby jakiś laluś sobie o nie przypadkiem ryja nie rozwalił. Tu i tam słychać też fascynację kapeli gitarowymi wirtuozami w stylu Eddiego Van Halena czy Yngwiee Malmsteena – te wszystkie solóweczki i popisy nie wzięły się przecież znikąd. Generalnie nie jestem maniakiem takich rzeczy, no chyba że fajnie wplecie się je w całość. Na debiucie sprzed trzydziestu dziewięciu lat Axe Witch pokazuje, że jak najbardziej jest to możliwe. I ja temu przyklaskuję. Aha – wydanie to wypuszczono w schludnym digipacku, z książeczką, więc nie ma lipy.
Swoją drogą liczę, że za tym wznowieniem pójdą i kolejne. Przecież takie „Visions of the Past” również zasługuje na wznowienie. Czy Katia i Dominik mnie słyszą?
TRacklist:
| 1. | Axe Victim | ||
| 2. | Just Another Lunatic | ||
| 3. | High Power | ||
| 4. | Let the Strings Cry Out | ||
| 5. | Sinner | ||
| 6. | The Arrival of the Flies (Part 1) | ||
| 7. | The Lord of Flies | ||
| 8. | Down Town | ||
| 9. | Seven Angels |





wszystko bedzie