Wydawca: Thrashing Madness Productions

Wjeżdżamy z kolejną wspominkową recenzją, tym razem z wydawnictwa Thrashing Madness. Lechu grzebał, grzebał i wygrzebał – padło na olsztyński Incest. Zespół wcześniej jakoś chyba mi nie znany. Dzięki więc za możliwość obcowania z tymi dźwiękami.

A jest z czym, pod warunkiem że jara Was death metal z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych. Jeśli zaś Was nie jara, najwyraźniej pomyliliście ziniacze. Na recenzowanym materiale mamy dwie demówki – „Morior” oraz „Release Spell” (odpowiednio z 1992 i 1995 roku), co przekłada się na  osiem numerów, co przekłada się na pół godziny muzyki, co przekłada się na całkiem przyjemnie spędzony czas. Co prawda jakość nagrań jest mocno „demówkowa”, no ale czego do chuja się spodziewaliście się, nawet po zremasterowanej taśmie?! Dla tych, co podobnie jak ja nie mieli wcześniej styczności z Incest, nakreślę mniej więcej z czym będziecie mieli do czynienia – zespół pochodzi z Olsztyna, a wiadomo kto wtedy rządził na olsztyńskiej i polskiej dzielni. Zespół na „V”. I moim zdaniem słychać, że Incest zapatrzył się na starszych kolegów, z większymi sukcesami na koncie. A jak poczytacie sobie z nimi wywiady to tam też będzie widać, że gdzieś tam spoglądali na Petera i resztę, co w mojej opinii przekuwali potem na muzykę. To nie zarzut, bo zarówno „Moriar” jak i „Release Spell” fajnie się słucha – fajnie dla kogoś, kogo nie zraża demówkowe brzmienie, pewna toporność kompozycji i naiwność pionierów. Więc tym razem zdecydowanie popieram pomysł wznowienia tych taśm na jednej płycie. Oczywiście – polecam też zawiesić oko na booklecie, jest na czym!

Szukajcie więc tego wznowienia u Lecha lub w distrach. Fajne mielenie z Polski sprzed trzydziestu lat.

TRacklist:

1. Birth in the Tomb (Intro)
2. The House of God
3. Unsound of Mind
4. Dark Doom
5. Post Obitum
6. The Gravelands
7. Echoes of the Ancient Realm
8. Release Spell
Oracle
19419 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026

Skomentuj