Z płytą tego wcześniej nieznanego mi projektu Adliga to ja spędziłem ładnych kilka dni, próbując dojść do tego, czy się lubimy czy też nie. I chyba w końcu dorosłem do jednoznacznej odpowiedzi.

Mianowicie, że nie mam pojęcia. Białorusini poruszają się bowiem w takim nie do końca zdefiniowanym miksie post metalu, doom metalu i smutnego rocka. Choć ogólnie przyjęło się, że jak czegoś nie przyporządkujecie do konkretnego gatunku to od razu dajecie przedrostek „post-” i z głowy, można ciupać w CSa. No ale nie tutaj, ja dostałem płytę i się z nią rozprawię. Generalnie to ta muzyka ma prawo się podobać, jeśli ktoś lubi takie lżejsze odmiany metalu/rocka. W moim przypadku na dwoje babka wróżyła. Naprawdę sporo słuchałem tego albumu i nie mogę się do końca doń przekonać. Może głównie przez to, że całe „Vobrazy” zlewają mi się w zbyt jednolitą masę lub innymi słowy – są odrobinę zbyt monotonne w swoim zróżnicowaniu. Wiem, dziwnie to brzmi. Ale taka prawda – jakby zespół chciał zadowolić zarówno tych fanów rocka jak i doom metalu. W ich przypadku praktyka pokazuje, że nie do końca się da. Krążek nie jest zły, nie chce mi się tylko do niego powracać i przebijać się przez te melodyjne fragmenty z damskim wokalem, by nacieszyć uszy doom metalowymi elementami – choć te są w moim przekonaniu całkiem OK. Koniec końców „Vobrazy” zostają mi w pamięci jako krążek dość przeciętny, który może nie tyle jest nudny, co przeznaczony trochę dla nikogo. Możecie sprawdzić sami, może Wam siądzie bardziej.

Czyli znów wyszła mi recenzja z gatunku „trochę tak, trochę nie, trochę nie wiem”. Jak Wy ze mną wytrzymujecie?

Ocena: 6/10

https://www.youtube.com/watch?v=U8GrtiW66-I

1. Apošni raz
2. Naščadkam
3. Zman
4. Žyvy
5. Paparać Kvietka
6. Bol na sercy
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj