Wydawca: Exterminal Productions

Kurwa, jak ja nie lubię akurat takiego grind’u. A tu jeszcze w dwóch na jednego.

Dostałem ja proszę Was split meksykańsko – holenderski. Choć szczerze mówiąc wolałbym chyba paczkę z marihuaną i tequillą. Bo przesłuchałem ten materiał pewnie z trzydzieści kilka razy (przy długości całości równej mniej niż kwadransa nie jest to wyczyn) i nie jestem bogatszy o nic. Żadne nowe doznania, żadne nowe panetnty, nawet łeb mi się nie pobujał. Pierwszą kapelą jest Brutalcore (nie, to nie gatunek, oni naprawdę tak się nazywają) z Turcji. Cóż, może i próbują ułożyć niezłe riffy, ale ja tu widzę jedną dużą kupę muzyki. Z naciskiem na kupę. Brzmienie nieciekawe, muzykę przykrywa świniakowanie wokalisty więc nawet nie wiele słychać. I cover. Nie zgadniecie – Mortician. Jak lubię tą kapelę, to Brutalcore jakoś na mnie nie działa. Drugim zespołem jest Gore Obsessed. Na pięć minut ich materiału z dwie minuty to sample z filmów. Niektóre nawet gdzieś już słyszałem. W tym przypadku jest chyba jeszcze gorzej. Do tego mają automat, któego nie za bardzo mogę słuchać. A w zasadzie to „ma automat”, gdyż Gore Obsessed to łanmenband. I też mają cover Mortician. W ogóle mnie ta muzyka nie ruszyła i choć zazwyczaj nie przeszkadza mi odtwórstwo to w tym przypadku chyba wolę posłuchać prawdziwego Impetigo czy Mortician właśnie.

Ogólnie to ten split jest bardzo przeciętny. Obie kapele są siebie warte. Osobiście radzę omijać z daleka, no ale wiadomo, że grindowcy to lekko skrzywione ludzie i nigdy nie wiadomo co im się spodoba.

Ocena: 2×4/10

Tracklist:

1. Brutalcore – Collapsed Towers
2. Brutalcore – Zombie Mater
3. Brutalcore – Carrion Kind Of Society
4. Brutalcore – Dead & Buried (Mortician Cover)
5. Gore Obsessed – Rotting Cunt Of A Dead Whore
6. Gore Obsessed – Four Teenage Fucks & A Maniac
7. Gore Obsessed – A Case Of Medical Malpractice
8. Gore Obsessed – Bathroom Molester
9. Gore Obsessed – I’m a Necrophile
10. Gore Obsessed – Driller Killer
11. Gore Obsessed – Slaughterhouse (Mortician Cover)
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj