Omision to kolejna kapela po Zombiefication, której płytkę przyszło mi recenzować. Ale w przeciwieństwie do nich, ta czwórka inspiracji szuka raczej poza Skandynawią.
Meksykanie bowiem w swoją death metalową podróż wybrali się raczej (jak większość ich rodaków) do sąsiednich Stanów Zjednoczonych. Mieli jednak to szczęście, że nie musieli przeczołgiwać się tunelem albo zapierdalać jeepem przez pustynię w środku nocy. Wystarczyło, że poznali płyty takich kapel jak Malevolent Creation, Possessed. Ale widać Meksykanie ciekawi świata, bo i Wielkiej Brytanii trochę poznali, dzięki Benediction i Bolt Thrower. Wymieszali to wszystko ładnie i tak powstało „In The Shadow Of The Cross” – całkiem niezłe połączenie death metalu z elementami thrash metalowymi (w mniejszej jednak ilości). Omision nie może się pochwalić oryginalnością (a w kwestii okładki to powinni dostać zjebę za tego koszmarka), jednak odegranie swojej działki wychodzi im całkiem sprawnie. Mówiąc „sprawnie” mam na myśli to, iż nie odrzuca słuchacza od tego krążka, gdy się go wałkuje, ale niestety też gdy płyta leży sobie spokojnie na półce raczej nie sięgacie po nią nazbyt często. No bo jeśli macie ochotę na Malevolent Creation to wrzucacie sobie „The Ten Commandments” i z głowy. Z drugiej strony, muzyka Omision musi zajebiście wypadać na żywo, tak to sobie przynajmniej wyobrażam, bo rzeźnicy z nich są doskonali, tylko zbyt odtwóczy, hehe. Nie wymęczą Was połamanymi riffami, ale pochlastają solidnym starym death metalem. Jakiego ostatnimi czasy sporo, dlatego mogą mieć problem z przebiciem się do szerszej świadomości odbiorcy.
Choć szczerze mówiąc zachęcam Was do posłuchania, co mają do zaprezentowania goście z Omision, bo a nuż ktoś odnajdzie w nich coś więcej niż tylko dobrych odtwórców? Mnie się to nie do końca udało, ale żalu o to nie mam.
Ocena: 7/10
Recenzja w języku angielskim do przeczytania tutaj.
Tracklist:




