Kontakt: Stillife MySpace

Stilllife postanowili mnie i was czytelnicy (jeśli zechcecie sięgnąć po debiutancki Requiem”) przenieść w dość zamierzchłe czasy.

Czasy kiedy to heavy metal miłościwie panował na świecie dostarczając za pośrednictwem swoich wysłanników w postaci Iron Maiden, Judas Priest oraz setek innych kapel rozrywki niezliczonym fanom oddanym metalowi na śmierć i życie. I w sumie Stilllife całkiem nieźle ogrania ten klimat grając zgrabmy heavy metal z pomysłem i przyznam się, że jak na muzykę, w której każdy riff zagrany był już pewnie z tysiąc razy, nawet oryginalny. Są momenty spokojniejsze, wręcz balladowe kojarzące się z Opeth (ciekawe czy to właśnie płyta tegoż zespołu natchnęła ich do nadania kapeli takiej a nie innej nazwy?) oraz bardziej progresywne harcowania instrumentalne rodem z Dream Theater .

Mi tam takie granie niespecjalnie przypada do gustu i szaleństwa we mnie taka muzyka nie wywołuje, niemniej jednak album jest całkiem przyjemny w odbiorze i spokojnie można posłuchać Requiem”przy wykonywaniu jakiś nieskomplikowanych czynności domowych typu składanie szafki z Ikei lub odkurzanie.

Ocena: 5/10

Tracklist:

  1. Intro to…
  2. A Godless World
  3. 12-Steps
  4. Fruit of the Fallen Tree
  5. Directive Four
  6. Hypocriticism/The Becoming
  7. Requiem Part I: The Oracle
  8. Requiem Part II: The Vision
  9. Requiem Part III: The Only Resolution

 

Pathologist
1173 tekstów

Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026

Skomentuj