Wydawca: Hellthrasher Productions

Norweski Gjendød nie jest zespołem, którego plakatami mam wytapetowaną ścianę… W sumie to w ogóle nie mam plakatów w domu… nieważne. W każdym razie chodzi mi o to, że do tej pory kapela egzystowała poza moją świadomością.

Dopóki nie dotarło do mnie promo z Hellthrasher Productions. Zaznajomiłem się z tym bandem więc dzięki ich najnowszemu albumowi „Krigsdøger”, jedyne co – zeszło mi ze zrecenzowaniem. W sumie nie wiem czemu, bo patrząc z perspektywy czasu to odnośnie tej płyty wystarczy użyć kilku chwytliwych sloganów. Że brzmi jak stary dobry black metal z połowy lat dziewięćdziesiątych z Norwegii, że jak ktoś przepada za dokonaniami wczesnego Satyricon to zamiast tracić czas na „Deep Calleth Upon Deep” może po prostu odpalić „Krigsdøger” i od razu poczuje klimat trzech pierwszych wydawnictw. Że słuchając zespołów pokroju Gjendød na myśl przychodzą pierwsze black metalowe albumy poznane końcem podstawówki i trochę taka magia tych krążków. Że po prostu obcując z dwójką Norwegów budzi się W Was jakieś poczucie nostalgii. W moim przypadku to wszystko to sama prawda. Ale żeby nie było zbyt różowo, to powiem, że pod koniec płyty panowie trochę jakby zaczęli konsumować własny ogon – siła lekko przygada i człowiek się zastanawia czy długo jeszcze. Nie ma tragedii, ale jakby trochę brakło pomysłu, a szkoda.

Niemniej jednak, generalnie rzecz ujmując, „Krigsdøger” to porządna black metalowa płyta. Co prawda nie trafi pod każdą metalową strzechę, ale czuję, że kilka osób doceni te nagrania. Mnie się podoba i na pewno od czasu do czasu do niej powrócę.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Om å tro
2. Livet ditt
3. Når sårene er renset
4. Hold pusten
5. En pålagt byll
6. Skill deg ad
7. Krigsdøger
8. Å puste liv i råttent kjott
9. Ut fra livet

Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj