Kontakt: Kraptor
Thrash metalowa zaraza jest rozlana po całym globie, zaś ostatnio jej ognisko odkryłem w Wenezueli. Widać tam thrash metalu jeszcze nie znacjonalizowano, hehe.
Mają kolesie poczucie humoru, żeby na okładkę „Fucking Liar” wrzucać Pinokia, hehe. No ale w zasadzie trafny obrazek. A na płytce, oprócz tego kłamliwego sukinsyna z okładki, dostajemy sześć kawałków soczystego thrash metalu. Słychać, że chłopaki mocno inspirują się dokonaniami Tankard. I bardzo dobrze, bo uwielbiam muzykę Gerrego i spółki. Oczywiście nie jest to jedyna isnpiracja dla Kraptor, ale dość wyraźnie słyszalna, zwłaszcza zaś w takim numerze „Violent Mosh”. Zresztą gdzieś znalazłem wideo z koncertu, na którym byli ich supportem. Muzyka tych młokosów jest bardzo energiczna, a oni sami czują się na tyle pewnie, iż nie boją się wplatać wykręconych solówek – słychać przy tym, że mają już dość wysokie umiejętności. Może niektóre fragmenty zdają się być lekko chaotyczne, a z numerów bije młodzieńcza werwa ale i niedoświadczenie, jednak słucha się tej muzyki wyśmienicie. Ponadto krążek jest przyzwoicie wyprodukowany, surowo, lecz wszystko jest czytelne. No nic, tylko polecić Wam ten kawałek thrash metalu, zwłaszcza, że Kraptor udostępnił go na swojej stronie za free.
Fajna sprawa z tym Kraptor. Śpiewają niby, że thrash is back, ale jak na moje ucho on nigdy nigdzie nie zniknął. Właśnie dzięki takim młodym zapaleńcom jak oni.
Ocena: 7,5/10
Tracklist:
| 1. | Fuck I.D. | ||
| 2. | Fucking Liar | ||
| 3. | Keep It Thrashing Or Die | ||
| 4. | Violent Mosh | ||
| 5. | Thrash Is Back (Bonus Track) | ||
| 6. | Kill Disgusting People (Bonus Track) |




