Wydawca: Edged Circle Productions

Lydia Laska to coś w rodzaju zespołu. Przynajmniej tak zakładam. Zainteresowałem się tym tworem, dlatego że skojarzyło mi się, iż kiedyś coś pod tym szyldem wydawała Devoted Art Propaganda. Czy warto było spędzić trochę czasu z materiałem „Ego Death”? Warto.

A już spieszę tłumaczyć dlaczego. Ta płyta brzmi tak jakby G.G. Allin i Marilyn Manson umówili się na wspólną sesję narkomańskiego holokaustu, po czym nagrali razem materiał. Oczywiście mowa tu jest o obu dżentelmenach w szczycie swoich karier. A że ja jestem fanboyem i jednego i drugiego, w związku z czym muzyka prezentowana przez Lidię Laskę przypada mi do gustu. Oczywiście nie ma tu takiego poziomu chamstwa, wulgaryzmu i obsceniczności, jakimi w kwiecie swojego wieku raczyli nas ci dwaj panowie, niemniej jednak duch tamtych lat i tamtej muzyki unosi się w powietrzu. Weźmy taki „Taste of Blood”. No w mordę: „Coma White”. Nie ma tu bezczelnej zrzyny, jest inspiracja. Albo „Funeral Fist”: G.G. jak żywy oddaje stolca na scenie. Powtórzę się po raz kolejny: nie ma tu chamskiego kopiowania, jest inspiracja i jest oddanie hołdu.

Może się to komuś podobać lub nie, ja jednak jestem zadowolony, że „Ego Death” zawitała do mojego odtwarzacza. Ciekawa pozycja.

Ocena: 8/10

Pathologist
1174 tekstów

Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026

Skomentuj