Wydawca: Pestilence Records

Z drugim krążkiem przybył zespół o uroczej nazwie Typhus. Innego pomysłu na wstęp nie mam, lecimy więc z konkretami.

Typhus jest przedstawicielem amerykańskiej sceny black metalowej. W anonsie reklamowym wytwórnia Pestilence Records (swoją drogą, gdzie indziej mógłby być wydany zespół z takim szyldem?) stwierdza, iż „Grand Molesters of the Holy Trinity” jest krążkiem długo wyczekiwanym. Osobiście paznokci nie obgryzałem z niecierpliwością, ale po odsłuchaniu drugiego opusu Amerykanów nie mogę powiedzieć, by był to krążek zły. Nie, całkiem porządne to granie, utrzymane w starym zimnym stylu Skandynawii. Typhus z łatwością komponuje zgrabne black metalowe utwory, choć czasem przesadza z ich długością – otwieracz trwa prawie dziewięć minut, reszta oscyluje w granicach pięciu – sześciu. Z raczej szybkimi tempami kojarzyć się to może między innymi z takim Dark Funeral, a kiedy indziej z kolei kojarzy mi się to z naszym Black Altar. Może nawet wpływa na te skojarzenia lekko przesadzony image kapeli. Za to muzyka, jak już rzekłem, dobra jest. Abstrahując od grafomańskich tekstów o dupie Maryji, takie strzały jak „My Throne in the Kingdom of Hell” czy „Baptizing Flames of Satan” szczerze mi się podobają. Nie jest to jakieś wybitnie wyrafinowane granie, niemniej jednak da się słuchać bez bólów uszu to czy zębów.

Nie wiem, czy świętą trójcę molestują bardziej kapele spod znaku takiego Typhus, czy może ciut bardziej wysmakowani bluźniercy spod znaku Deathspell Omega. Ale nie ważne, kto to robi – ważne, że obraża, hehe.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. In the Image of Our Master
2. We Burn Your Churches to the Ground
3. Smear the Blood upon the Pentagram
4. Triumvirate of Incest, Lust and Greed
5. My Throne in the Kingdom of Hell
6. Bound by Satanic Decree
7. Black Spells of Satanic Witchcraft
8. Baptizing Flames of Satan
9. Fuck Your God!
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj