Wydawca: Clavis Secretorvm
W świecie recenzentów muzycznych kilka tygodni to niezmiernie krótki okres. Początkiem maja recenzowałem EP Blakk Old Blood zatytułowaną „Greed”, a dziś poddam ocenie split tych szwajcarów z bardziej znanym (w mojej ocenie) Black Devotion.
Ze strony Blakk Old Blood dostajemy jeden potężny cios w postaci numeru zatytułowanego „7 Chants”. Jest to niecałe 5 minut bezkompromisowego black/ thrash metalu w swojej najbardziej obskurnej i prymitywnej formie. Muzyczne tornado. Najbardziej rzuca się na uszy niesamowicie brudne brzmienie. Coś jak ze zjechanej kasety. Zajebisty numer. Natomiast Black Devotion serwuje mam utwór o nazwie „Prophets of the Black Arts of Samael”. Numer na początku powolny, a następnie rozkręcający się w średnie tempa black metalowego łomotu. Słucha się tego numeru znakomicie i wpasowuje się on bardzo bobrze w poprzednie dokonania Amerykanów. Wszystko byłoby zajebiście tylko okropnie mało muzyki. Ani człowiek dobrze nie zasiądzie w fotelu a tu już koniec. Ale taka już specyfika wydawnictw na siedmiocalowym winylu: trzeba się nachodzić i niedosyt pozostaje.
Dwie hordy dzielące tego placka pokazały się z bardzo dobrej strony, jednak dla mnie jest to zwycięski remis ze wskazaniem na Black Devotion. Może, dlatego że Blakk Old Blood delikatnie jednak przegięło z „brudzeniem” brzmienia.
Ocena: 7,5/10
Tracklist:
| Side A | |||
| 1. | Blakk Old Blood – 7 Chants | ||
| Side B | |||
| 2. | Black Devotion – Prophets of the Black Arts of Samael | ||




