Blackosh - Kurvy, chlast, black metalWydawca: Iron Bonehead Productions

Nie powiem, gdyby nie ten chwytliwy tytuł prawdopodobnie po ten materiał nigdy bym nie sięgnął. Z drugiej jednak strony wiem, że Czesi zawsze podchodzili do wszystkiego z dystansem nawet jeśli mowa o metalu.

Na początku warto wspomnieć, że za tym tworem stoi nie kto inny jak sam Petr „Blackie” Hošek, gość który spędził równe 17 lat w innym, kultowym black metalowym Root. To oczywiście dobra rekomendacja, choć musicie wiedzieć, że nie jest to równoznaczne z tym, że będziemy mieli tutaj do czynienia z kontynuacją tego, co robił w owym zespole. “Kurvy…” to bowiem pijacka odyseja wypełniona hektolitrami czystego spirytusu, w której pijący podczas długotrwałego delirium doświadcza omamów o różnym stopniu nasilenia. Począwszy od orgii w piekle z udziałem bogu ducha winnych kobiet (“Peklo Nás Baví”), poprzez hejty na fajsbuku i czyste pijaństwo aż po dziadka, który dzień w dzień zaglądając do piwnicy smakuje bimbru własnej produkcji na bazie tajemnej mikstury (“Bič z lejna”). Tekstowo więc mamy do czynienia z czeskim filmem, zaś muzycznie obcować przyjdzie nam z black metalem zbudowanym na podstawie bathorowskich zagrywek oraz sporej dawki death metalu ubranego w akompaniament blastów wydobywających się niczym kule z AK-47. Wszystko to jednak sprawia wrażenie, jakby zostało kilkukrotnie wyrwane z kontekstu, zapisane na kartce w chwili przypływu natchnienia twórczego (tudzież otrzeźwienia), a potem zlepione w całość i odegrane. I faktycznie materiał na “Kurvy…” pisany był prawie dwa lata, ale paradoksalnie owe zawiłości w tym wypadku tworzą spójny koncept pijaństwa i ogólnej zabawy prawdziwego rock’n’rollowca.

Cóż mogę więcej napisać? Całkiem wesoły ten pijacki black metal. Z pewnością Olek K. by się nad nim pochylił i chlapnął małe co nieco, choć z początku miałby na pewno spore wątpliwości co do zawartości tego napoju.

Ocena: 0,7L / 1.0L

Tracklista:
1. Kurvy, chlast a black metal
2. Bič z lejna
3. Peklo nás baví
4. Kancelář s číslem 666
5. Ve spiknutí se Satanem
6. Funeralismus
7. Corrterrigena
8. 6,66 Promile

Łysy
1059 tekstów

Grafoman. Fan śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii...

Here on Earth „Zaświat”Recenzje

Here on Earth „Zaświat”

OracleOracle21 października 2026
Fvneral Fvkk „Indecent Idols”Recenzje

Fvneral Fvkk „Indecent Idols”

OracleOracle20 października 2026
Bûcher „Petrichor”Recenzje

Bûcher „Petrichor”

WojtuśWojtuś19 października 2026

Skomentuj