Wydawca: Metal On Metal Records

Anioły upadły ponownie, a jak już pieprznęły o ziemię, to zamiast trzepotu piór i brzdęku gniecionych aureoli posypał się mocny thrash metalowy riff i drapieżne solo. Bo anioły upadły już po raz drugi.

Tak, Fallen Angels wypuścili właśnie swój drugi krążek – „Engines Of Oppression”, który ponownie ucieszył thrashową część mnie. Bo w porównaniu z „Rise From Ashes” kapela z Seattle zrobiła spory krok w przód. O ile debiutancki krążek, choć dobry, to jeszcze cechował się chwilowo nieporadnością żółtodziobów, a słuchając go miałem wrażenie, że ta muzyka jest taka… kanciasta. W przypadku „Engines Of Oppression” jest już lepiej, bo ten thrash płynie wartkim, szerokim strumieniem. Osadzony w amerykańskiej scenie, dużo zawdzięcza płytom Slayer, ale i mniej „oczywistym” szyldom, jak Atrophy, Sacred Reich czy Forbidden. Kompozycje stały się bardziej przemyślane, zapadające w pamięć, no po prostu lepsze. Fallen Angels śmiało wplatają pomiędzy mocne thrash metalowe gitary, spokojniejsze zagrywki kojarzące się z Metalliką czy Megadeth. Ogólnie, to obecną twórczość Amerykanów przyrównać można do sceny thrash metalowej z przełomu ósmej i dziewiątej dekady, kiedy to działało wiele niedocenionych kapel, które nie wybiły się na żadną większą karierę poza ściśle określoną grupę maniaków niewidzącą świata poza thrash metalem.

W kościach czuję, że Fallen Angels czeka podobny los jak opisany wyżej, ale może to i lepiej? Ponoć się mówi, że lepiej z mądrym piechotą niż z idiotą Toyotą… A „Engines Of Oppression” spokojnie mogę polecić docelowej grupie thrash maniacs.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Engines Of Oppression

2. Forever Burned

3. The Veil

4. Minds Of No Emotion

5. Rebirth

6. Legacy Of Pain

7. The Gates Of Irony

8. Descension Into Madness

9. To Dust

10. Remembrance

11. Laid To Rest


Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj