Wydawca: Hell’s Headbangers Records
Children of Technology poznałem kilka lat temu i od tego czasu często wracam do ich materiałów. Nie dziwne więc, że na „The Future Decay” czekałem niecierpliwie.
A gdy w końcu przyszło to cały czas chodzi mi po głowie, że chyba jednak debiut lepszym krążkiem był. A w zasadzie jest. Z jednej strony wszystko mi na tej płycie pasuje – jest agresja i moc, jest tąpnięcie i adekwatny attitude. Z drugiej – brakuje mi tej jednej małej iskry, która spowodowałaby, że wszystko pierdolnie, a na horyzoncie zostanie tylko słup ognia i dymu. Punk/metalowe szaleństwo wymieszane z oparami benzyny czuć tutaj na kilometr, ale na „It’s Time to Face The Doomsday” gryzło ono w nozdrza i uderzało do mózgu w większym stopniu. Ale bez obaw – nowy krążek też przynosi wysokooktanowy punk/speed metal i słucham go z przyjemnością. Ma swoje highlighty, jak „Under the Ripping Storm” rządzi kurewsko, podobnie numer z gościnnym udziałem Jo z Iron Dogs – „Remembrance Day” (a przyajmniej tak mi się wydaje, że to on) lub „Blackout”. Inne numery też nie są złe. Tylko ja chciałbym napisać „inne numery są równie wyjebane”. Ale to nie była by prawda. Z drugiej strony – takiej muzyki najlepiej słucha się po pijaku, a wtedy to wiadomo – każdy metalowiec ujawnia swoją znajomość tekstów Bajmu i Lady Pank, więc myślę, że i Children of Technology się nada.
Reasumując – poprzedni krążek był lepszy, co nie znaczy, że ten jest chujowy. Jest wart wysłuchania wielokrotnego. Rzekłem.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Future Decay | ||
| 2. | Remembrance Day | ||
| 3. | Blackout | ||
| 4. | Hold Up Your Fuel | ||
| 5. | Eaten Dust Overload | ||
| 6. | Under the Ripping Storm | ||
| 7. | Last Sunshine Gleaming | ||
| 8. | Fear the Mohawk Reaper | ||




