Bez zbędnych wstępów przedstawiam Wam zespół Mind – crusty grind core’a będącego efektem połączenia sił polsko – niemieckich.
„Save Yourself from Hell” to dziewięć petard naładowanych grind’em, punkiem i crustem. To już trzeci krążek chłopków, ale o dziwo – pierwszy, który słyszę. Agresywny w chuj, brzmiący naprawdę potężnie, zapierdalający przed siebie z wściekłym krzykiem na ustach. Panowie czerpią z klasyki wszystkich trzech gatunków, co daje nam bardzo przyjemny dla ucha konglomerat dźwięków. Muzyka zawarta na tym krótkim krążku jest oczywiście prosta, zna jedynie dwa rodzaje szybkości – szybko lub bardzo szybko (poza kawałkiem „Inferno”, w którym mamy wyraźne zwolnienie) i dwa rodzaje zawartych uczuć – wkurwienie lub maksymalne wkurwienie. „Save Yourself from Hell” jak już ruszy, to się nie zatrzyma, może na moment,w celu urozmaicenia przekazu za pomocą kilku sampli. Zdecydowanie jest to materiał dla osób, którym nie przeszkadza od czasu do czasu core’owy wtręt (jak w „Suffer”) – przy czym niesie on taką samą dawkę przemocy, jak czysto grind’owe czy punk/crust’owe elementy, występujące tu w przeważającej większości.
Lubię takie granie, choć trudno mnie nazwać jakimś die hard fanem – ale gdy leci, nie mam nic przeciwko. Fajna ta płyta tego Mind. Możecie sprawdzić.
Ocena: 7/10
Tracklist:





