Pierwszej EPki Youdash nie znam, ale trafiło mi się do recenzji nowe wydawnictwo moich krajan z Rzeszowa. A na nim trzy kawałki plus cover.
Najpierw muszę pochwalić chłopaków za zdjęcie znajdujące się wewnątrz bookletu, gdzie pozują w miejscu które przemierzałem setki razy, niejednokrontnie mocno pod wpływem, heh. Ale przecież my tutaj nie o tym, a o zawartości „Hunting Among the Stars”. A tutaj dostajemy dość połamaną kombinację thrash metalu z elementami muzyki zahaczającej o lekką odmianę death metalu czy z innej mańki – groove’u. Całość jest bardzo zaawansowana pod względem kompozycyjnym, można tu usłyszeć inspiracje Coroner, Pestilence czy Cynic. Najbardziej ta płyta podchodzi mi w tych rasowych thrash metalowych fragmentach, choć przyznam, że wokal nie od razu mi podszedł i nie do końca się jeszcze do niego przekonałem. Przy okazji debiutanckiej EPki Pathologist wspominał coś o chórkach pod Stachursky’ego – widać na „Hunting Among the Stars” panowie pozbyli się tych rzeczy, bowiem nic takiego nie słyszę, tak samo jak i audioslave’owskich zapędów i innych mniej metalowych inklinacji. Noooo, chyba że mówimy o coverze Kata – ale cover to co innego, więc można tam dać upust swojej fantazji. Gdyby nie to – do czynienia mamy z dobrym, technicznym, dość nowocześnie zagranym thrash metalem, wychodzącym poza sztywne ramy gatunkowe – zarazem takim, który nie odstręczy zacofanego, zamkniętego na nowinki metalucha, za jakiego niechybnie część z czytelników mnie ma.
Reasumując – należy mieć oko na Youdash, bo coś ciekawego może z tego się wykluć. Zdaje się, że podążają w dobrym kierunku.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Hunting Among the Stars | ||
| 2. | Deathstar | ||
| 3. | Force Guide | ||
| 4. | Porwany Obłędem (Kat cover) |




