Mięso Oddzielone Mechanicznie to produkt drugiego sortu, stosowany do produkcji wyrobów z mięsa mielonego – kotletów, parówek, pasztetów, pulpetów, hamburgerów i nuggetsów (tzw. „skrzydełek z kurczaka”), paluszków rybnych etc. Najcenniejsze części zwierzęcia oddzielane są od kości, jako pierwsze w całości. To, czego zdjąć się nie udaje trafia do maszyny, która oddziela skóry, chrząstki, mięso i tkanki miękkie od kości. Powstaje z tego zbita papka, którą formuje się odpowiednio w jednolitą masę. Mięso Oddzielone Mechanicznie jest znacznie bardziej tłuste i mniej wartościowe niż mięso niepoddane procedurze mechanicznego przemiału. Dodatkowo, ma niewielką trwałość i jest podatny na ataki bakterii czy grzybów, co sprawia, że musi być nie rzadko utrwalany za pomocą dodatków chemicznych.

Pathologist: Witam serdecznie. Od razu zapytam jak ceny skupu żywca wieprzowego? Chodowa trzody chlewnej to opłacalny biznes dla polskiej wsi?

Ulcer: Niedawno zaczął się ostry zjazd w dół w produkcji świń, a to oznacza, że drożej płacimy za wieprzowinę. Polska wieprzowina może być rarytasem dla niektórych smakoszy dźwięku.

Perkinz: W Polsce opłaca się tylko bycie przy korycie.

P: To tak tytułem wstępu i przełamania pierwszych lodów hehe. Dlaczego akurat tematyka świńsko – oborowa jest motywem przewodnim waszej twórczości? Czy pałacie, jakimś specjalnym uczuciem do trzody chlewnej?

Perkinz: Jedni lubią Jezusa i kocopolą o nim, drudzy lubią siedzieć na ławce i jebać policje i robią hiphop, my lubimy sobie poświntuszyć…

P: Czy obdarzeni świńskim wokalem gardłowi szkolą w jakiś sposób swój głos? Przesiadywanie w oborze i słuchanie odgłosów kopulującego knura działa na ciebie inspirująco?

Perkinz: Tak. Długi kwiczy od małego, a Gruby jest po szkoleniu agroturystycznym… Długi stosuje jeszcze wyciąg z żeń-szenia, ale to tylko po pijaku.

P: Zainteresujmy się teraz nico ostatnim wyziewem z dupy, czyli płytą „Obora”. Oczywiście jest to materiał utrzymany w zapachu świńskiego obornika. Gdzie i jak powstawała ta płyta? W czym szukaliście inspiracji? Ile alkoholu wypiliście w czasie procesu rejestrowania tego materiału?

Perkinz: Ostatnim wyziewem z dupy jest Koryto, Obora wyszła 5 lat temu… „Obora” powstała u Krisa w Haunted House Studio – spotykaliśmy się tam, waliliśmy do ryja i nagrywaliśmy i w sumie tak nam się spodobał taki tryb pracy, że wokale, bass, mixy i mastering na Korycie też tam były ogarniane, a i Chlew pewnie też w jakimś stopniu przejdzie przez łapy Krisa. Promili nie zliczaliśmy. Inspiracje do stworzenia Obory? Odpowiedź znajdziesz w tytułach, hehe.

P: Oczywiście tradycyjnie na płycie pojawia się dużo sampli z filmów. Co to za sample i dlaczego akurat Reksio?

Perkinz: Sample jakie są każdy słyszy, wzięte z filmów różnorakich. A Reksio? Bo Reksio jest spoko.

P: Zafascynowały mnie również tytuły niektórych utworów. Przybliż nieco historię powstania utworów takich jak „Pilnik w sromie” i „Elektrociepłownia w Bytomiu (After Eating a Pig)”…

Perkinz: „Pilnik w sromie” opowiada o kobiecie, która straciła sens życia w wyniku gangreny łechtaczki. Smutna historia, na szczęście wszystko się dobrze kończy… A „Elektrociepłownia w Bytomiu” jest coverem częstochowskiej formacji After Eating a Pig i opowiada o elektrociepłowni w Bytomiu…

P: Mamy na tej płycie również ukłon w kierunku naszych południowcy sąsiadów Czechów w postaci utworu Say „10”. Skąd pomysł? Daliście na tym utworze zaryczeć również Faji. Cieszył się z funkcji trzeciego ryja?

Perkinz: Bo co tu dużo mówić – Czechy leżą w czołówce naszych ulubionych miejsc na świecie, hehe. Pomysł na swoisty hołd dla mekki grindu narodził się w busie właśnie podczas jednego z wojaży po czeskiej republice, zresztą już byliśmy dość mocno „uraczeni” pięknem tego kraju i wyszło to co wyszło…

P: Poza tym nie od dziś wiadomo, że Czechy to nie tylko knedliczki i zajebiste piwo, ale i porządnie chory grind. Jak myślisz, dlaczego pepitki uchodzą za mistrzów i największych popierdoleńców w tym gatunku muzycznym? Ulubione dewiacje muzyczne z tego kraju?

Perkinz: Bo są zajebiście wyluzowanym krajem, nie spinają się na religie, dragi, muzę… u nich grind i metal jest na porządku dziennym nie tylko dla fanów takiej muzy i nikt tam nie napierdala kato-pikietami przed gigami itp… tylko pozazdrościć…

Ulcer: Lubimy kilka zespołów z czeskiej sceny grind. Czeska scena grind jest chyba najlepsza, oni to po prostu czują. Ahumado Granujo, Jig Ai, Ingrowing, Spasm, Pigsty, Malignant Tumour, Carnal Diafragma, Imperial Foeticide, Cerebral Turbulency i wiele innych przy których można sie obsrać z podniecenia…

P: Ale nie tylko w Czechach powstaje dobry i zboczony grind. Co ostatnio usłyszałeś tak obrzydliwego, że aż poczułeś podniecenie seksualne? Jakaś płyta godna polecenia?

Perkinz: Jest dużo dobrego stafu, chociażby nowy Guttural Slug – siekiera taka, że pyta nie siada…

P: Jeszcze wrócę do „Koryta”, bo nurtuje mnie jedno pytanie? Cover Elvisa Presleya? Co gość miał wspólnego z grindem? A może ma dalej coś wspólnego, bo żyje w puszczy amazońskiej?

Perkinz: Gość walił w ryj, wrzucał dragi jak prażoną kukurydzę, rypał towary i napierdalał rock’n’roll, a Ty pytasz, co miał wspólnego z grindem, hehe. Jasno widać, że Elvis miał więcej wspólnego z grindem niż co po niektórzy grindowcy…

P: Na końcu utworu „We Shit On Your Mom” mamy zarejestrowane odgłosy bardzo gwałtownej defekacji. Kto jest gwiazdą tego utworu? Czy to, aby nie zaszkodził obiadek u mamusi hehe?

Perkinz: Pomyśl przez chwile, o kim jest numer zatytułowany „Sramy na Twoją starą”…

P: A teraz może cofnijmy sie do początku waszej twórczości (chronologiczny ten wywiad że ja pierdole hehe) . Demo „Bestial Masturbation” ma otoczkę bynajmniej nie świńską (znaczy, co kto lubi hehe), ale traktuje o zagadnieniach: „jak bić żeby było przyjemnie”. Naoglądaliście się w tym czasie filmów SM, że mieliście ochot na poruszenie takiej tematyki? Twój ulubiony film z tego nurtu?

Perkinz: Czy się naoglądaliśmy jakoś wtedy specjalnie? Nie… Na normalnym poziomie myśle, hehe. Demko nie ma otoczki świńskiej, bo nie jest częścią świńskiej trylogii, tylko wstępem do niej, ale i tak jest troche świntuszenia.

P: Skoro macie kawałek „XXX Maniacs” to musicie posiadać potężną wiedzę w tym zakresie. Jakieś mistrzynie fikołow, z którymi warto zapoznać się bliżej?

Perkinz: Mogę Ci podesłać kilka linków, hehe. W razie, czego zgłoś się do Grubego – on jest baronem porno na Zagłębiu.

P: Dobra a teraz słów kilka na temat „Obory”. Po pierwsze są tam numery z waszego demo. Czemu akurat tak to wydaliście? Nie lepiej wydać reedycje „Bestial Masturbation” np. na winylu żeby maniacy mogli się przy nim masturbować dzień i noc?

Perkinz: Bo po nagraniu dema stwierdziliśmy, że te numery można było lepiej nagrać, dlatego kilka z nich zostało przearanżowanych i trafiło na Oborę. Demo ma to do siebie, że jest tylko demem, więc nie ma za bardzo co do niego wracać. A wydawnictwa winylowe mamy w planach, ale wszystko wyjdzie w praniu.

P: Dla mnie najlepszym waszym hiciorem jest „Poland-Catholand-Patholand” ? A według ciebie, jaki jest wasz największy przebój? Czego ludzie domagają się ciągle na koncertach?

Perkinz: My gramy same przeboje, hehe. Ludzie domagają się najczęściej „Obory”, są też inne bardziej wymyślne prośby, ale większości starych numerów już nikt nie pamięta jak się je gra, hehe.

P: Do utworu „Pathological Bestial Masturbat” nagraliście również teledysk. Słowo „nagraliście” nie bardzo tu jednak pasuje, bo jest to animacja. Jak się wam ogląda swoje kreskówkowe ryje? Który z członków kapeli najbardziej nadaje się na bohatera bajki dla dzieci a który animacji dla dorosłych?

Perkinz: No wideło nam Gregornstein machnął koncertowe! Co tu dużo gadać – kreskówkowe ryje nam się lepiej ogląda niż normalne, hehe. Najlepszą postacią jest definitywnie Faja zarówno jako bohater bajki dla dzieci i animacji dla dorosłych… Człowiek renesansu – i potoczy dialog z Zającem z Grzybkowego Pałacu i wyrucha Małą Syrenkę w ryj.

P: Płyta ta to też dwa znakomite covery. „Cold Turkey” z repertuaru Ahumado Granujo oraz „Slaughterhouse” w oryginale stworzony przez chore umysłu muzyków Mortician. Czemu akurat te numery? Szczególnie „Cold Turkey” stał się z wami kojarzony, bo gracie go chyba za każdym razem na żywo. Co w nim jest takiego?

Perkinz: Ten numer to definicja rozpierdolu – oparty jest na 3 riffach i 4 dźwiękach, a kurwi i buja nóżką – tak się powinno grać – prosto, z przytupem, z kutasem i bez tryskania solówkową spermą na lewo i prawo, dlatego lubimy grać ten numer.

P: I chuj!Jakie sztuki za wami i jakie przed wami? Jakaś traska się szykuje czy raczej macie to wdupie i wolicie pić w zaciszu domowym?

Perkinz: Machnęliśmy Najbardziej Świńską Trasę 2013 w kwietniu, póki co jeszcze jeden gigw warszawie do opędzlowania, dzień wcześniej może uda nam się odwiedzić holandie iprzerwa wakacyjna – trzeba trochę popracować nad nowym materiałem, bo numery czekajądo zrobienia, jednak póki co mamy przeprowadzkę salkową i płodzenie jest zawieszone.

P.: Jaka była najlepsza impreza pod względem zabawa poza scenicznych? Co byś wspominał najlepiej jak byś pamiętał?

Perkinz: Sęk w tym, że najlepszych imprez się nie pamięta… W pamięci utknęły mi napewno2 koncerty w Holandii, traska z FAM i OjcamiDyktatorami, traska z Banisher, ŚwiniaFesty,hotel w Dublinie… dużo tego jest. Zasadniczo każdy wyjazd wiąże się z epickim patopozascenicznym więc ciężko wybrać fejworita…

I na koniec pytania, które najbardziej po głowie chodzą wielbicielom waszej niewątpliweekstrawaganckiej twórczości: kiedy trzecia cześć „chlewnej trylogii”? Podobno miał się teżpojawić wasz split z Paranoią. Co z tym materiałem?

Perkinz: Materiał, który został zarejestrowany na sesji do Koryta i nie wszedł na płytę jest ima się dobrze. Ba! Leży już w wydawnictwie i na dniach powinien ujrzeć światło dzienne.Będzie to 3-way split z FAM i z zagraniczną niespodzianką. A trzecia część trylogii zasadniczo jest gotowa, jak ogarniemy przeprowadzkę na nową salkę to zabieramy się zaogrywanie go i wchodzimy do studia. Myśle, że w przyszłym roku płytka wyjdzie.

Na koniec może kilka słów dla czytelników chaosa żeby ich ostatecznie zniechęcić dowaszej muzyki.

Perkinz: Tu nie ma co dodawać – muza sama w sobie wyśmienicie zniechęca, hehe.23.

P.: Dzięki za wywiad! Siejcie zgorszenie!

Perkinz: Również dzięki.

Ulcer: Dzięki, będziemy.

Pathologist
1174 tekstów

Headhunter D.C.: „…pozostanie wiernym death metalowi nawet po tylu latach jest dla nas rzeczą o najwyższym znaczeniu.”Wywiady

Headhunter D.C.: „…pozostanie wiernym death metalowi nawet po tylu latach jest dla nas rzeczą o najwyższym znaczeniu.”

OracleOracle28 września 2026
Rites of Regress „Uważam, że jako ludzkość jesteśmy pasożytem(…)”.Wywiady

Rites of Regress „Uważam, że jako ludzkość jesteśmy pasożytem(…)”.

BartBart7 września 2026
Hekatomb „Samo stwierdzenie, że „sekty to zło”, to straszny banał…”Wywiady

Hekatomb „Samo stwierdzenie, że „sekty to zło”, to straszny banał…”

WojtuśWojtuś31 sierpnia 2026

Skomentuj