Wydawca: Northern Cold Productions
Po lekkiej wtopie, jaką moim zdaniem był ostatni pełnowymiarowy krążek Pathogen uderzył z kolejną demówką, zatytułowaną „Gryphon”. I szczęśliwie, forma wróciła.
Część z Was może pamięta, że utyskiwałem, jak to zjebali robotę na „Forged In The Crucible Of Death” – taki był ten materiał miękki, bez jaj. No to „Gryphon” to już mocne jebnięcie, do jakiego przyzwyczaili nas muzycy z San Pablo. Pierwsze cztery numery z tej taśmy to kawałki zarejestrowane w studio, gdzie już tradycyjnie jesteśmy masakrowani staroszkolnym death metalem w stylu Deicide czy Morbid Angel, oczywiście z obowiązkową surową produkcją. Gitary prą ostro do przodu, perkusista nie ma wiele oddechu – to mi się podoba. Metal śmierci, a nie jakieś smutne pitu pitu. Słychać, że Filipińczycy świetnie czują się grając właśnie takie dźwięki – i odkupują swoje winy z poprzedniej produkcji. Pozostałe cztery numery to Pathogen w wersji na żywo. Cóż, brzmienie jest równie nie najlepsze, ale dzięki temu czuć cały koncertowy syf przepoconych ciał. Te kawałki już w większości znamy, a co ważniejsze – lubimy. I tak sobie myślę, może by ktoś ściągnął ich do Polski w końcu? Wówczas przekonalibyśmy się o sile rażenia Pathogen na własnych dupach, osobiście.
Króciutko było, ale co poradzicie – panowie wpadli, przeprosili za problem i wyjebali demówką w ryj.
Ocena: 7,5/10
Tracklist:




