Wydawca: Svart Records
Za recenzje najnowszego wydawnictwa Essenz zatytułowanego „Mundus Numen” za cholerę nie mogłem się zabrać. Cały czas stwierdzałem, że w sumie to muszę jeszcze raz ten materiał przesłuchać, bo jeszcze nie wniknąłem w niego za dobrze.
No i kolejny raz naciskam „play” i próbuje przebrnąć przez prawie godzinę dziwacznego Black/Doom/Death metalu z naleciałościami Occult Rock’a i kto wie, czego jeszcze. Nie jest to proste zadanie, bo utwory są długie, rozwijają się powoli (jeśli w ogóle się rozwijają). Pojawiają się też maksymalnie drażniące sample czy wstawki w takim np. „Observing Spectres – Schizophr”. Jakby jeszcze mało ta płyta męczyła to przebrnięcie przez ten numer jest ciężkie (choć środkowa cześć utworu: ok). To właśnie pokazuje jaka jest pa płyta. Nijaka. Trochę dobrego, trochę męczącego, a obraz całości się rozmywa. Jakoś mi ta muzyka niknie za horyzontem. Kolejny odsłuch nie zostawia w mojej głowie żadnego śladu a jedynym uczuciem, które się pojawia to zmęczenie prowadzące do zmiany płyty. Jednak, jeśli chodzi o poszczególne elementy to na pewno wokal jest na plus. Ciekawy, głęboki, schizofreniczny, bardziej pasujący do metalu śmierci. Kompozycje złożone i miejscami pokazujące, że muzycy wiedzą jak obchodzić się z instrumentami. Na uwagę zasługuje również bas, który pracuje bardzo przyzwoicie dając słuchaczowi sporo satysfakcji swoim bluźnierczym „brzęczeniem”. I co z tego wynika? Zasadniczo niewiele.
Zwyczajnie wieje nudą od tego materiału i wracanie do niego wydaje mi się zbędne tym bardziej, że ostatnio pojawiło się taka masa zajebistych płyt.
Ocena 5/10
Tracklist:
| 1. | Extinguish Shapes: Innermediate | ||
| 2. | Seæ of Light: Pleroma | ||
| 3. | Extricate Spirits: Amor | ||
| 4. | Observed by Spectres: Paranoia | ||
| 5. | To the Bone: Mania | ||
| 6. | Observing Spectres: Schizophrenia |




