Wydawca: Black Death Production
Zęby bolą od zgrzytania, coś wy zrobili…
Typhonic Prophecy to nowość w polskim podziemiu. Materiał w moim mniemaniu promowany dość mocno, bo przeglądając niebieską skrzynkę, byłem bombardowany ogłoszeniami, że jak nie na winylu i kasecie, to materiał zostanie jeszcze popchnięty w formie splitu z Nebiros za sprawą BDP. Stąd i ta recenzja.
Okładka jak każdy widzi. Dla niektórych kontrowersyjna, dla innych okropna, dla innych – tak ma wyglądać black metal.
Jak z samą muzą? Black metal w najbardziej nieokrzesanej, prostej wręcz wulgarnej postaci. Nie silący się na jakiekolwiek wyżyny muzycznych epopei. Bryła, prawdziwa bryła, którą podczas odsłuchu ciosacie sobie po cichutku w pokoiku i wkurwiacie się, że wychodzi z tego coraz większy wykrzywiony paździerz i diabeł. A diabła tutaj od ciula i jeszcze więcej.
Kłamstwem byłoby, gdybym napisał, że odrzuciła mnie ta muza. Czasem człowiek musi sięgnąć po taką prostotę, gdzie na repeat leci tylko „Zdychaj, Zdychaj, Zdychaj w płomieniach” albo „Ból, lek, upadek, bluźnierstwo”. Tak! Teksty są w ojczystym języku. Te piętnaście minut (zamknięte w trzech numerach) to idealny czas na szokową terapię. Chociaż zdaję sobie sprawę, że materiał ten może być dla większej ilości osób po prostu zbyt siermiężny. Weźcie sobie odpalcie na necie, kawałki łatwo znajdziecie…
Na stronie „B” znajduje się zaś część Nebiros.
Ciekawy dobór kapel. Bo Ci za to „umieją” grać. No ale z kronikarskiego obowiązku – Nebiros to kapela z Niemiec, ale ociekająca polskością. Na płycie znalazły się dwa kawałki z jakże pięknie brzmiącego albumu „Kłamcy Złodzieje Kurwiarze” i jeden wałek z „Msza Przeklętych”. To pierwsze ukazało się w 2023 i chyba tylko w digitalu? A kawałek z „Mszy” możemy chyba traktować przedpremierowo? Przepraszam, nie znam się na tej kapeli, ale chyba na to wychodzi. Także mamy tutaj sklejkę. A jak ona brzmi? No spoko, ale nie pasują do siebie chłopaki.
Tutaj zaserwowano nam pędzące, szybkie riffy – z wpadającymi w ucho melodiami – i skrzekliwe wokale (również w języku polskim). I pełen wkurw, gdzie diabłu zamiast wideł dano karabin. Było to na tyle zachęcające, że sprawdziłem sobie potem całych „Kurwiarzy”, ale stylistycznie do siebie chłopaki nie pasują. Albo ja się nie znam (wielce prawdopodobne).
A tak w ogóle to Oracle milion lat temu – przeprowadził wywiad z Nebiros!
Tracklista:
1. Typhonic Prophecy – Holocaust w imię Diabła cz. I
2. Typhonic Prophecy – Holocaust w imię Diabła cz. II
3. Typhonic Prophecy – Holocaust w imię Diabła cz. III
4. Nebiros – Krew czarna
5. Nebiros – Ostatnia godzina
6. Nebiros – Msza przeklętych




