Wydawca: Lower Silesian Stronghold
Na ten moment to chyba mój ulubiony projekt, w którym Wened macza swe palce. O Czarnej Trumnie trochę już na naszym portalu pisaliśmy. Ekipa się nie opierdala i po dwóch latach otrzymaliśmy trzeciego pełniaka zatytułowanego „Szlakiem Funeralnej Makabry”.
Tym razem jednak nastąpiły pewne zmiany – dostaliśmy jeden utwór trwający ponad 33 minuty! Także ten „Szlak” w tytule jest jak najbardziej adekwatny. Ponownie mamy tu miks greckiego black metalu z jego pierwotnego wcielenia i grobowej atmosfery, której nie powstydziłoby się Mortuary Drape ani niejeden film z gatunku giallo. Ba, przez utwór przewijają się sample z „City of the Living Dead” Fulciego. Śmiało można więc powiedzieć, że zawarto tu swoisty pakt grecko-włoski. No i widać też, a raczej słychać – że chłopaki gust, co do kina mają dobry ;).
Z nieukrywaną przyjemnością napiszę Wam jeszcze jedno! W te cholerne upały płyta ta uratowała mi niejeden dzień. Wspaniale słucha się tego trupiego odoru, gdy za oknem atakuje udar. Raz kondukt sunie sobie spokojnie do kaplicy, by niespodziewanie przerodzić się w amokowy taniec w objęciach śmierci, po czym momentalnie wkopać zmarłego z powrotem do trumny.
Jest to naprawdę ciekawy album i zaskakujący w niektórych momentach. Oczywiście niegodny nagrody Fryderyka albo innego Oscara, hehe, ale zdecydowanie wart uwagi i na tyle wciągający, by zakręcić się w odtwarzaczu niejeden raz. Oby tak dalej!
Tracklista:
1. Szlakiem Funeralnej Makabry




