Wydawca: Black Flame Rebellion

Huhu, rozpędza nam się rodzime Black Flame Rebellion. W tym roku było już Svlfvr, było pyszne Cadaveric Possession, a teraz wjeżdża miłe niespodzianka w postaci Pyre. Co prawda, było już sporo zespołów pod tym mianem, ale tym razem dzielny wydawca zapuścił w niezbadane, wschodnie rejony i trafił aż na Filipiny. To tam niejaka Oscura Sadomasochist wespół z zaślubionym jej Infernatorem, powołała, za pomocą dodatkowych wojowników, do życia ten plugawy hordes, a nam przychodzi smakować owoc ich pracy.

A jest nad czym mlaskać z uznaniem. „Inexorable Prepotence” to pierwsza EPka Pyre, który poprzedzony był jedynie demówką. O ile demko było pociesznie nieporadne, o tyle długograj mile zaskakuje. Album otwiera urocze intro na klawiszkach (klimatycznie, pedaliady nie stwierdzono), by zaraz potem wjechał surowy i nienawistny, niczym ojciec po wywiadówce, black metal w mocnym duchu drugiej fali. Co jakiś czas powracają tu i tam partie klawiszy, jednakże robią one za przyjemne tło. Na główny plan wysuwają się chłoszczące mrozem riffy oraz zacny skrzek Oscury. Perkusja oraz basik łupią nienachalnie w tle, aczkolwiek cieszy mnie, że całość nie brzmi, jak nałożone na siebie dźwięki pralki wespół z odkurzaczem. Najlepsze jednak jest to, że ta płytka zyskuje z każdym kolejnym odsłuchem. O ile za pierwszym razem westchnąłem ciężko nad jej nieporadnością, o tyle im więcej z nią obcowałem, tym bardziej ją lubiłem. Słychać, że włożono w to sporo serca, a i coś od siebie, co bardzo cenię, dzięki czemu CVLT nie został zszargany, a ja z chęcią włączam „Inexorable Prepotence” po raz kolejny, bo to po prostu żre.

Wspominałem wcześniej, że zrazu westchnąłem przy pierwszym odsłuchu. Wynika to z faktu, że słychać, iż momentami tu i tam, że ktoś wypada z rytmu, w efekcie czego miałem wrażenie, iż całość się nieco rozłazi. Na szczęście już przy drugim odsłuchu przestałem na to zwracać uwagę, co tylko świadczy o tym, że niedoróbki są drobne i przechodzą bez echa.

Kolejny udany strzał ze stajni Czarnego (pod)Płomyka, i zachęcam Was byście się zapoznali z tą płytą, jak lubicie dobrze wykonaną surowiznę, bo naprawdę szkoda, by EPka Pyre przeszedł bez echa. WARTO!

Bart
778 tekstów

Piękny, dostojny inteligent. Miłośnik jadła, tynktur i gór, któremu wydaje się, że umie pisać.

Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026
प्रलय (Pralaya) „Inferno”Recenzje

प्रलय (Pralaya) „Inferno”

BartBart13 października 2026

Skomentuj