Wydawca: Hermetic Blood Records

Po kopiącym w ryja tych wrażliwych, Ad Hominem, podziemie postanowiło zaskoczyć po raz kolejny, bo wypluło pierwszego pełniaka Wokescum Pulverizera o wdzięcznym tytule „The Grand Annihilation of Wimps”. I z miejsca zostałem kupiony.

No bo nie da się obok tego przejść obojętnie. Już sama nazwa kapeli, wespół z okładką, która powinna być sprzedawana na tank topach (a nie ma, kurwa skandal!), a do tego tytułami kawałków wskazują, że stojące za tym hordem wesołki miały masę zabawy. No spójrzcie choćby na tytuł drugiego kawałka, który jest tak naprawdę kodem na maksimum mięśni do GTA San Andreas. Każdy zaś utwór jest poprzedzony jakimś wesołym wstępem. Piszcie nam w komentarzach, co tam rozpoznaliście, bo jeden na pewno ma fragment podcastu, w którym prowadzący wywalił z programu atencyjnego szona, a w innym jest gadka któregoś z wrestlerów, po głosie sądzę, że to albo Hulk Hogan albo Scott Steiner za czasów swojej świetności. Dobre.

Rozpędziłem się, a wypada trochę więcej powiedzieć, kogo ja tam właściwie chwalę. Za Wokescum Pulverizer odpowiada dwóch typów o wdzięcznych ksywach Gymbro Jones oraz Traptimus Prime. Projekt to świeży, jak się wydaje, bo dopiero w zeszłym roku zaatakowali demkiem, by w tym przywalić w żyłę na pełnej pełniakiem ociekającym testosteronem, powerliftingiem, humorem oraz fakulcem w stronę tzw. „ruchu woke”. Z jednej strony, trudno brać to poważnie na sto procent, o co pewnie twórcom chodzi, ale zawartość muzyczna kurewsko dobrze tu się broni. To war metal na pełnej, i to zagrany z takim przytupem, że sam Black Winds ani chybi od razu wróciłby na siłownię. Z drugiej strony nie znajdziemy tu nic zaskakującego, ale to nie o to tu chodzi. Ma być chamska buła na ryj i kult Wielkiego Chłopa.

Podoba się dla mnie ten podkład do treningu, bo faktycznie ładnie wjeżdża pod przerzucanie żelastwa. Nie wiem, czy jest tutaj jakieś doświadczenie na polu muzycznym, ale poziom zdecydowanie wybija się ponad średnią i wywołuje radość na buzi każdego koksa. Warto!

Bart
774 tekstów

Piękny, dostojny inteligent. Miłośnik jadła, tynktur i gór, któremu wydaje się, że umie pisać.

Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026
Mordhell „Nekro Desecration”Recenzje

Mordhell „Nekro Desecration”

BartBart9 września 2026

Skomentuj