Wydawca: Darker than Black Records
Ostatnia płyta Kaevum miała swoją premierę 27 maja. Przegapiłem ten moment i dopiero teraz sięgnąłem po „Kultur”.
Jakbym wiedział to, co wiem teraz, czekałbym na dzień premiery tej płyty z wielką niecierpliwością. Kaevum nagrało materiał wręcz idealny, więc jak ktoś jeszcze nie słyszał to musi nadrobić zaległości natychmiast. Ja się z zespołem spotkałem gdzieś w okolicach 2011 roku, roku, w którym wydali „Natur”, które to wydawnictwo bardzo mi się spodobało i przyznam szczerze, że sięgam po niego regularnie. Do tego czasu wydali jeszcze kompilację demówek i bardzo dobre EP.
Tak więc introdukcję mamy za sobą, czas przedstawić samo „Kultur”. To co się dzieje na tej płycie po prostu mnie zachwyca. Zacznijmy od niespodziewanego rozpoczęcia i czystych wokali. Niby nie powinny pasować, a pasują i nie raz na tej płycie mamy z nimi do czynienia. Zresztą, to co się dzieje na tej płycie pod względem wokalnym to jest istny majstersztyk. O czystych wokalach już wspomniałem. Klimaty trochę pod Urfaust. Ale gardłowy dysponuje niezmiernie szeroką paletą. Mamy klasyczny skrzek, ale poza tym jakieś krzyki wrzaski, jęki, agonalne wokalizy. Robi to wrażanie piorunujące. Najlepsze są jednak śmiechy sprawiające wrażenie dochodzących zza drzwi celi bez klamek. A jest jeszcze lepiej jak te śmiechy przechodzą w wycia czy wrzaski. Coś wspaniałego! Trzeba mieć duszę opętaną przez samego diabła żeby wydawać z siebie tak nieprawdopodobnie złowrogie dźwięki. A to tylko wokal. Pod wzglądem muzycznym absolutnie nie ma się od czego przyczepić. Każdy numer ma jakiś charakterystyczny i bardzo wpadający w ucho riff. A zdarza się, że nie jeden i nie dwa. Brzmienie: black metalowa perfekcja. Przytłumione, nieco duszne, ale słychać absolutnie każdy dźwięk czy „wyplutą” frazę bluźnierstwa.
Jestem zachwycony. To mało, że w tym roku nie słyszałem nic lepszego w black metalu. Mam wrażanie, że już parę lat nie wszyło nić do tego stopnia opętanego i złowieszczego jak „Kultur”. Ten zespół pokazuje wszystkim nieco podupadającym tuzom z Norwegii jak to się powinno robić. Nie mam więcej słów żeby opisać jak wspaniały jest to materiał. Bierzcie, słuchajcie, dla mnie po prostu perfekcja!
Ocena: 10/10





Kaevum cenie toteż wpierw chciałem płytę nabyć…W rodzimej dystrybucji jednak płyta niedostępna widzę…