Wydawca: Lower Silesian Stronghold
To na początek taki suchar:
– Zabiłem pięć ćmów.
– Ciem…
– Kapciem!
Pośmiali się? No to teraz przejdźmy do recenzji. Evaporation to nowość z naszego podziemia. Materiał dziś omawiany to Epka z całym jednym utworem o zawrotnej długości 21 minut i 31 sekund (do szczęścia zabrakło niestety 6 sekund), która przyznaje bez bicia, potrafi zrobić ciepło na serduszku.
Całość to miks chaotycznych brudnych bębnów i siarczystych gitar pamiętający początki black metalu, który pogrywano w zapuszczonych piwnicach i innych zatęchłych bunkrach a wszystko to skrzętnie przeszyte ambientowymi wstawkami i klawiszami, za które jest odpowiedzialny Necheshetrion znany między innymi z Xanctux . O popelinie mowy więc nie ma.
O zrywających kalesony riffach raczej nie pogadamy, bo nie silono się tutaj na muzyczne wygibasy, ale utwór ten ma naprawdę parę rozwalających na łopaty chwytów, które dodają parę wiader smoły i zmieniają bieg utworu.
Co do wokali… O matko i córko! Ktoś się tu chyba urwał z psychiatryka i zapomniał od dłuższego czasu przyjmować swoje leki, takich schizofrenicznych wyjców to ja dawno nie słyszałem. Pod żadnych pozorem proszę nie dać się złapać i nagrywać więcej takich wynaturzeń!
Pamiętacie może Phätomgel Falls i ich demo „Strigoikosmos„? Omawiane wydawnictwo ma bardzo podobny vibe co ta demówka. I śmiem się pokusić na stwierdzenie, że Evaporation jest następcą tej hordy. Na obronę swej tezy napomnę tylko, że oba składy mają bardzo podobną drużynę. Zmieniono tylko tematykę z historii opowiadającej o zapadaniu się w cierpieniu w sercu gnijącego świata na szaleństwo natłoku myśli w wędrówce przez chaos.
Sztuką jest nagranie wałka, opierającego się na długich black metalowych aranżacjach przy tym nie zanudzając słuchacza. Tutaj się udało.
A w ogóle to spójrzcie na okładkę! W te piękne oczki. Fani tryphofobii lubią to!
Ocena: 7/10
Tracklista:
1. The Path of the Moth




