Wydawca: Blood Harvest Records
Lubię jak sprawa jest rozwiązana szybko i konkretnie. Jak mam ochotę na skondensowana dawkę wszelkiego rodzaju złych emocji, syfu, śmierci i zgnilizny to odpalam najnowsze wydawnictwo Bastard Priest zatytułowane „Ghouls Of The Endless Night” i jestem usatysfakcjonowany.
Niezbyt leciwa to kapela, ale widać a przede wszystkim słychać, że chłopaki doskonale rozkminiają o co chodzi w starej szkole, ale i dodają od siebie sporo nowego i świeżego powiewu. Ja w każdym razie jestem kupiony, bo na tym materiale znajduje to, co lubię: szwedzką szkołę, szczyptę rock’n’ rolla oraz klimat, w którym dominuje śmierć i pożoga. Dodatkowo bardzo dobre brzmienie podkreśla te wszystkie elementy, a jednocześnie nie jest sztuczne. No nie wiem, do czego mam się w przypadku tej płyty przyczepić? Lubię czasem powydziwiać, że to by można poprawić a tamto zmienić, ale w tym przypadku dam sobie spokój, bo nie warto. Warto jedynie podkręcić głośność, wcisnąć przycisk „play” i rozkoszować się tymi dźwiękami, które, mimo że nie wnoszą absolutnie nic nowego to cieszą zajebiście.
Strasznie krótka mi wyszła ta recenzja, ale czy warto jeszcze coś dodawać?
Ocena: 9/10
I po angielsku na Old Death Metal Webzine.
Tracklist:
- Pestilent Force
- Ghouls of the Endless Night
- Enter Eternal Nightmare
- Poison
- Sacrilegious Ground
- Fucking Slaughter
- Last Scream
- Enormous Thunder of the End




Recenzji nic nie brakuje…tak jak i tej płycie ! Słuchać głośno, ja już płytkę zamówiłem więc biada sąsiadom !