Wydawca: Wytwórnia Płyt Wartościowych

Mrome to kapela, która egzystuje sobie totalnie w cieniu. Ja sam wiem o ich istnieniu tylko dlatego, że kapeli promówki za każdym razem gdy wypuszczają jakiś album. A ten, zatytułowany „Barbaric Values” jest ich czwartym.

Jeśli nie pamiętacie, to Mrome gra… no w zasadzie trudno trochę określić co gra. Generalnie ta muzyka oscyluje wokół thrash metalu, podanego w sposób dość nowoczesny – na tyle, że te wszystkie etykietki tak średnio do nich pasują. Już sama okładka zwiastuje, że dla recenzenta lekko nie będzie – żadnej recenzji od kalki, trzeba się wsłuchać, hehe. Ale myślę, że w uproszczeniu można by powiedzieć, że to takie właśnie progresywno – thrash metalowe granie. Zaszufladkowanie tego zespołu jest trudne, bo i muzyka nie jest łatwa. Te numery są dobrze wyprodukowane, są mięsiste, wpadające w ucho – Mrome gra muzykę złożoną – chwilami usłyszysz tutaj inspiracje „Chaos A.D.”, kiedy indziej Strapping Young Lad, Fear Factory, nowym wcieleniem Metalliki czy nowszą odmianą Testament. Czasem pojawiają się też elektroniczne wstawki, a nie pamiętam czy były one przy poprzednich wydawnictwach kapeli, czy to jednak novum AD 2022. I pomimo że wymienione wcześniej inspiracje to nie są moje ulubione nazwy, to co prezentuje kapela na „Barbaric Values” ma ręce i nogi. Materiał ten sprawia wrażenie przemyślanego i dopracowanego – kapela nie gra koncertów, to mają czas szlifować swoje kompozycje, hehe. I to słychać. Są tu kawąłki lepsze i takie które nie wywołują u mnie aż tak dużych ciarek – ale słuchając na przykład takiego „Srebrne Szlaki”, w którym udziela się Ataman naprawdę stwierdzam, że aż szkoda Mrome jako kapeli stojącej totalnie z boku. To granie ma olbrzymi potencjał, ale po prostu nie jest łatwe i pewnie przez to nie przypasuje każdemu. Ja też nie ukrywam, że to nie jest do końca moja bajka.

Jednak słuchając „Barbaric Values” nie mam źle. Muzyka spoza mojego gustu ale doceniam sposób wykonania i staranność. Więc pewnie kilku osobom się spodoba, muszą tylko trochę bardziej pogrzebać w poszukiwaniu twórczości Mrome.

Ocena: 7/10

Tracklist:

. Heart of Hearts
2. Inviting Birds
3. Vexierkasten
4. Mama
5. Srebrne szlaki
6. Penis Fencing
7. Balance of Power
8. The Torun Horse
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj