W zeszłym tygodniu z przyczyn naturalnych zmarł wokalista norweskiego black metalowego Urgehal, Trondr Nefas. Pozostali członkowie zespołu w związku z powyższym opublikowali niniejsze oświadczenie: „… Zmarł spokojną i naturalną śmiercią, w jednym ze swoich ulubionych miejsc, otoczony lasami i krystalicznymi jeziorami. Dziękujemy mu za wszystkie lata przyjaźni, muzyki i szaleństwa. Za dobre i złe czasy. Przez swoje oddanie Black Metalowi zainspirowałeś wielu. Będzie nam Ciebie brakowało, ale nigdy Cię nie zapomnimy, bo Twoja spuścizna będzie nadal żywa. Współczujemy Twojej narzeczonej Octavii oraz Waszym rodzinom (…) Sammen var vi dynamitt!!!”

Oracle
19328 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Debiut Grindcrime w Defense RecordsNewsy

Debiut Grindcrime w Defense Records

OracleOracle16 września 2026
Nowy singiel Wij już dostępnyNewsy

Nowy singiel Wij już dostępny

EfEf16 września 2026
Wieści od Absolute DarknessNewsy

Wieści od Absolute Darkness

OracleOracle16 września 2026

6 komentarzy

  • Nie mam tu zamiaru użalać się nad losem tego gościa, który zresztą czeka nas wszystkich ( los, nie gość ). Nie mam też zamiaru „zapalać” żadnych wirtualnych swieczek, jak to teraz robią tabuny odrzucających wszelkie wartości szataniochów, ani rozwodzić się na temat człowieka, którego muzyka generalnie chuj mnie interesuje i interesowała, bo Urgehal nigdy nie lubiłem, poza „Goathcraft Torment” będącą jedną z najlepszych płyt BM w 2006 r. ( drugą była VVorldVVithoutEnd KTHRSS ). Dlatego napiszę tylko, że takie właśnie są zgubne skutki picia wódki, którą popija się tę całą marichuanę, czy co to tam wciągają nosem osiedlowe osrajportki z takim zacięciem, że aż rymowanki pod beat do tego muszą układać. Zły tryb życia sprawia, że metalowcy padają jak muchy. Albo sobie jaki w łeb strzeli, bo mu się życie nudzi, albo się zaćpa i zachleje na śmierć. Ghaal też kiedyś padnie – na raka odbytu. I tylko Kvaforth będzie nas dalej męczył swoim emo – pierdoleniem i nudną muzyką. Ale nie po to przecież słuchamy black metalu, żeby cieszyć się życiem, prawda?

  • j. pisze:

    całkiem nieźle powiedziane

  • Matraczak Władysław...grabarz. pisze:

    Kunta… ale ty pierdolisz bzdety ! Co kurwa mają ze sobą wspólnego śmierć oraz jej przyczyny człowieka którego nie znasz(przycztn śmierci też nie znasz) z rymowankami pod beat i metalowcami ? Chlają i ćpają również piekarze,murarze, sklepikarze i wielu innych i to nie przynależność ich do jakiejś subkultury jest tego powodem baranie !Senator Piesiewicz z PO też układał rymy pod beat i był metalowcem gdy przyłapali go z kokainą i dziwkami? Piszesz coś o ćpaniu i piciu…to zacznij od siebie bo bełkot który wyrzygałeś z siebie powyżej skłania mnie do wniosku iż pisałeś go napierdolony…buthaprenem przynajmniej. I zamiast tracić czas na umoralnianie ludzi na stronach CHaosa zapisz się do przyszkolenego kółka różańcowego w swoim gimnazjum i tam bryluj w uświadamianiu metalowców układających rymy pod beat. A może wybierz się do najbliższego ośrodka Monaru i sprawdż ilu tam spotkasz metalowców a ilu zwykłuch gości nie utożsamiających się z żadnymi subkulturami.

  • DarkSun666 pisze:

    Władek … dobrze napisane. Nic kurwa dodać … nic ująć.
    A ten kurwa filozof niech wypierdala.

  • Rh- pisze:

    Znałem go osobiście i do dziś a jest 2025 wspominam magicznie .. szczególnie jego wypady łodzią nocą na środek jeziora pod gwiazdami. Chuja wiesz ty gnoju co piszesz złośliwie , rzygać mi się chce na taki poziom wpisów , sam jesteś tępym ćpunem

  • Rh- pisze:

    Dodam , że Trondr był sympatycznym gościem , który miał otwarty umysł , był wielkim fanem Twin peaks I filmów Lyncha , nie brał narkotyków tylko leki , które dostawał od lekarza czasem popił alkoholem przez co odpływał . Nie był nadęty , nigdy nie miał się za samego Szatana. Był gościem z problemami podobnie jak Selim Lemouchi z The Devil’s Blood, podobne charaktery i walka z własnymi demonami . Serducho padło jak u Quorthona a nie pamiętam by ktoś w tak chujowym stylu jak ty kunta pisał o nim . Znam metali , którzy nie tykają żadnych narkotyków a piją tylko piwo , w każdej grupie społecznej jak pisze Władysław są ćpuny i nie wiele ma to wspólnego z samym Trondrem czy subkulturą metalu

Skomentuj