Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

Wywiady

Solstice: „…nasz gniew jest wciąż taki sam.”

Solstice

Powiem Wam, że można się w życiu miło zaskoczyć. Na przykład, Solstice znalazło moją recenzję w necie i napisało, że w podziekowaniu za mój czas chcą mi wysłać kopię do domu. Mało któej kapeli, szczeólnie z innego kontynentu chciałoby się pofatygować i w ogóle okazać w ten sposób wdzięczność. Różne są opinie na temat najnowszej płyty Amerykanów, jednak mnie osobiście ten krążek bardzo przypadł do gustu. Na tyle, że skoro już złapałem z nimi kontakt, to zaproponowałem wywiad. Odpowiedź była twierdząca, więc nie czekałem długo i dość szybko podesłałem im pytania. Dennis Munoz odpowiedział na nie też dość szybko, efektem czego macie możliwość poczytania sobie co tam u nich słychać.

Oracle: Hailz! Na dzień dobry, powiem Wam że to świetnie usłyszeć nowy album Solstice! Zastanawiam się, czy Wy jesteście tak samo podekscytowani tym faktem jak Wasi maniacy?

Dennis: Tak, oczywiście, jesteśmy bardzo podjarani naszym powrotem. To zawsze jest coś wspaniałego móc podzielić się swoją twórczością z resztą świata. Ponadto to świetne uczucie móc nareszcie wydać ten album, a do tego zrobić to we właściwy sposób.

O.: No właśnie, szczególnie że pomiędzy „Casting the Die” i Waszym wcześniejszym krążkiem „To Dust” jest dwunastoletnia przerwa. Nie mogę więc nie zapytać – co Wam tak długo z tym zeszło? Czy przez te wszystkie lata zespół był w ogóle aktywny?

D.: Tak, przez te lata byliśmy naprawdę mocno aktywnym zespołem. W latach 2011 i 2012 zagraliśmy kilka koncertów na większych festiwalach. W 2013 roku dołączył do nas Ryan i wspólnie zabraliśmy się za próby przed naszą trasą – w 2014 roku zrobiliśmy dwie osobne trasy po Stanach. W 2015 roku z kolei mieliśmy wspólną trasę z Master, zahaczyliśmy również o Maryland Deathfest. W kolejnym roku kolejne trasy – tym razem po Środkowej i Południowej Ameryce, wpadliśmy też na jesienne koncerty do Europy. No a pod koniec 2016 roku zaczęliśmy nagrywać materiał na nową płytę.

O.: No właśnie, mieliście w międzyczasie trochę zmian w składzie. Na początku zastrzyk młodej krwi w postaci Ryana. Kurwa, o ile się nie mylę, gdy dołączył do kapeli to miał coś około szesnastu lat, prawda? Ale od tego czasu cały czas jest członkiem Solstice, więc podejrzewam że wiek nie jest dla Was problemem?

D.: Ryan od razu wpasował się wzespół i wszystkie inne rzeczy nie miały żadnego wpływu na to jak się dogadujemy. Wraz z nim w składzie przemu mocno do przodu. Masz rację, gdy do nas dołączył był szesnastolatkiem zaledwie.

O.: „Casting the Die” to świetny album, świetny powrót po latach ciszy wydawniczej. Czuję na nim taką samą energię, jak na wcześniejszych albumach. Czyli pomimo że jesteście starsi, Wasz wewnętrzny gniew cały czas ma się dobrze?

D.: Tak, zdecydowanie można stwierdzić, że nasz gniew jest wciąż taki sam. Nasze kompozycje nadal są bardzo mocno inspirowane tym, co inspirowało nas w przeszłości, starymi thrash metalowymi kapelami i pierwszymi death metalowymi grupami. Ta muzyka inspiruje fizyczną wręcz reakcję.

O.: To da się zauważyć. Nawet Wasza okładka jest utrzymana w mocno oldschoolowym klimacie, bardzo mi się przy tym podoba. Jakie przesłanie się za nią kryje? Że w każdym z nas jest jakaś druga, ciemna strona? Brzydsza twarz?

D.: Tak, to bardzo dobre podsumowanie. Ta dwojakość cechuje zdecydowaną większość ludzi. Co ciekawe, w większości otrzymaliśmy negatywny feedback jeśli chodzi o naszą okładkę, ale mi to nie przeszkadza.

O.: Liryki też raczej nie zmieniły się przez te wszystkie lata. Nadal nie są to jakieś tam horrorowate opowiastki, raczej skupiacie się na tym co Was wkurwia….

D.: Tak, tematyka jest dość szeroka, od spraw religii po kondycję człowieka. Większość ma odniesienie do jakichś aktualnych wydrzeń czy osobistych przeżyć, ale napisane są w dość abstrakcyjny sposób, dzięki czemu nie są one do końca aż tak oczywiste dla sporej części słuchaczy.

O.: Muzycznie z kolei „Casting the Die” chyba najbardziej zbliżona jest do Waszego debiutu i tego wściekłego miksu thrash i death metalu. Późniejsze produkcje są moim zdaniem osadzone mocniej w death metalu, stąd też podobieństwo nowej płyty do „Solstice”. A jak Ty uważasz?

D.: Moim zdaniem wszystkie nasze albumy balansują pomiędzy thrash metalem i death metalem, choć czasem przewaga w jedną stronę może być bardziej słyszalna. Na pewno jednak żaden z nich nie jest czystym death metalowym krążkiem. To nie nasz styl pisania, no ale ostateczna opinia należy jednak do słuchacza.

O.: Dobra, wracając do ściśle muzycznych tematów gdzieś na YouTube mignął mi komentarz, że Wasza muzyka oscyluje wokół death/thrash metalu, ale z silnymi wpływami hard core’a. Jak się do tego odniesiesz? Ja osobiście nie jestem fanem hard core’a, więc nie mam zdania…

D.: Jesli już jakoś odnosimy się do hardcore’a, to do tego z Nowego Jorku, prawdziwego i pierwszego. Do zespołów jak Agnostic Front, The Cro-Mags i tak dalej. To muzyka z odpowiednim podejściem i jak już podkreślałem – muzyka, która wyzwala odpowiednią fizyczną reakcję.

O.: Najnowszy album ukazał się również na taśmie ze znaczkiem nieznanego mi dotychczas labelu Gema Suara Persada. Jak złapaliście z nimi kontakt? Przy okazji – nadal jesteś maniakiem kaset? Gdy zaczynaliście, był to chyba najbardziej oczywisty format, podejrzewm więc, że darzysz ten nośnik sentymentem?

D.: Tak, zgodziliśmy się wypuścić niewielką liczbę kaset pod ich banderą. To indonezyjska wytwórnia, a zarazem maniacy naszej kapeli. Tak, jestem fanem tego formatu, ale właśnie raczej z nostalgicznych powodów. Każde nowsze wydawnictwo, które kupiłem sobie na taśmie, póki co pozostaje zafoliowane, pomimo że nadal posiadam działający i całkiem nieźle napierdalajacy sprzęt do odtwarzania kaset.

O.: Heh, to już wiadomo skąd po dwudziestu latach na aukcjach pojawiają się zafoliowane taśmy. Dobra, jeszcze jedna rzecz mnie nurtuje – jakiś czas temu ukazało się wznowienie Waszej debiutanckiej płyty dzięki Emanzipation Records. Ale zatytułowana była „The Sentencing”. Możesz powiedzieć o co chodzi, wszak każdy zna Wasz debiut po prostu jako „Solistice”, hehe?

D.: No właśnie, nasz debiut początkowo miał być zatytułowany „The Sentencing”, ale z braku odpowiedniej komunikacji z ówczesną wytwórnią tak się nie stało. Wtedy to nie było takie proste, by szybko i skutecznie skomunikować się z labelem, który znajdował się na drugim końcu świata. Dziś byłoby inaczej, komunikacja odbywa się w zasadzie na bieżąco.

O.: No właśnie, dzięki temu na przykład jesteście w stanie wydać split z kapelą z Rosji, Wasz jedyny split w dyskografii zresztą. Jak doszło do wspólnego wydawnictwa z Cist, bo o nich mowa? Przy okazji, ja to chyba nie kojarzę innej amerykańsko – rosyjskiej metalowej kooperacji…

D.: Zostaliśmy zaproszeni przez jednego z muzyków Cist do wydania splita. Akurat zakończyliśmy pisania kawałka „Eyes Sewn Shut”, zdecydowaliśmy więc, że ten numer będzie nas reprezentował na tym splicie. Na nowy album nagraliśmy ten kawałek raz jeszcze.

O.: Jako, że powstaliście ponad trzydzieści lat temu, w wielu wywiadach z Wami pada masa pytań o to „jak było kiedyś”, ale mało kto pyta jak to będzie u Was za kilka lat. Jakbyś miał żyć tylko przeszłością, a nie tym co dziś czy co będzie jutro. Nie wkurwia cię to?

D.: No właśnie, czyż to nie wspaniała opinia z Twojej strony? Zawsze trafi się ktoś, kto będzie się upierał, że pewne rzeczy powinieneś widzieć w określony sposób. Niektórzy cieszą się, że Twój nowy materiał brzmi jakby był stary i nagrany danwo temu, podczas gdy inni uważają, że Twoja muzyka powinna ewoluować i zmieniać się. Inni z kolei uważają, że powinna brzmieć staro ale i ewoluować. Natomiast mój ulubiony typ, to ten, który myśli, że tylko Twoje pierwsze wydawnictwa są coś warte.

O.: Zaorać. Jesteś jedynym członkiem Solstice, który był aktywny w zespole od samego początku. Nawet Alex miał kilkuletnią przerwę. Solstice ponadto (pomijając Iniquitous) jest Twoim jedynym i najważniejszym zespołem od ponad trzydziestu lat. Czyli można by zaryzykować stwierdzenie, że ten zespół to jedna z najważniejszych rzeczy w Twoim życiu?

D.: O tak, Solstice to jedna z najwazniejszych rzeczy w moim życiu. Daje mi możliwość wyrażenia siebie na płaszczyźnie muzycznej, ale też by podróżować, poznawać nowych ludzi, którzy dzielą moją miłość do muzyki. Nawet pomimo faktu, że tak naprawdę wciąż pozostajemy w podziemiu, jest to naprawdę wspaniałe doświadczenie.

O.: Tak podejrzewam. No dobra, skoro cisza została przełamana, jaki będzie następny krok dla Silstice? Czy jest w ogóle możliwe, by w ogóle przedsiębrać jakieś plany w tych pojebanych i niepewnych czasach?

D.: Przede wszystkim chcemy wypromować ten krążek grając jak najwięcej koncertów. Prawdopodobnie, będziemy chcieli to uczynić w przyszłym roku, chcemy też dotrzeć w tak wiele miejsc, na ile pozwolą nam restrykcje. No a jak już skończymy z promowaniem „Casting the Die”, chcemy zabrać się za pisanie nowego materiału.

O.: No i wspaniale! Dzięki wielkie więc za poświęcenie swojego czasu na ten wywiad. Na sam koniec, powiedz proszę, jakich albumów słuchałeś odpowiadając na moje pytani. Tymczasem – Twoje zdrowie!

D.: Wielkie dzięki za naprawdę świetne pytania, postarałeś się! W sumie, przez cały czas słuchałem debiutu Vltimas, słucham go ostatnio bardzo dużo, dla mnie to topowa płyta! No i ostatni krążek Exhorder!

Fotki z fanpejdża Solstice.

Autor

14734 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Chaosbook

Instachaos

Sobotnie demony kaca budzą się do życia... 

Sarg „Demon”

chaosvault.com/newsy/sarg-demon/

#sarg #blackmetal #polishblackmetal #rawblackmetal #signsofthedyingsummer #martwaaura #review #musicreview #chaosvault
Sobotnie demony kaca budzą się do życia... Sarg „Demon” chaosvault.com/newsy/sarg-demon/ #sarg #blackmetal #polishblackmetal #rawblackmetal #signsofthedyingsummer #martwaaura #review #musicreview #chaosvault
1 dzień temu
View on Instagram |
1/9
No to i mamy piąteczek, więc i muzyka do browarka jak znalazł...

Violentor „Manifesto di odio”

chaosvault.com/recenzje/violentor-manifesto-di-odio/

#violentor #blackmetal #thrashmetal #darkness #bulldozer ##brüdnyskürwiel #review #musicreview #chaosvault
No to i mamy piąteczek, więc i muzyka do browarka jak znalazł... Violentor „Manifesto di odio” chaosvault.com/recenzje/violentor-manifesto-di-odio/ #violentor #blackmetal #thrashmetal #darkness #bulldozer ##brüdnyskürwiel #review #musicreview #chaosvault
2 dni temu
View on Instagram |
2/9
Na dzisiaj Oracle i:

Paganizer "Massdeath Maniac"

chaosvault.com/recenzje/paganizer-massdeath-maniac/

#paganizer #deathmetal #swedishdeathmetal #grave #dismember #vomitory #entombed #review #musicreview #chaosvault
Na dzisiaj Oracle i: Paganizer "Massdeath Maniac" chaosvault.com/recenzje/paganizer-massdeath-maniac/ #paganizer #deathmetal #swedishdeathmetal #grave #dismember #vomitory #entombed #review #musicreview #chaosvault
3 dni temu
View on Instagram |
3/9
Dziś fotorelacja z koncertu... Enigmatyczny TŁSTY SKRWSN, Diabolical, Inferno, Redemptor, Hore; z gdańskiego Drizzly Grizzly od @infernal_photo 

http://chaosvault.com/fotorelacje/enigmatyczny-tlsty-skrwsn-diabolical-inferno-redemptor-hore-gdansk-drizzly-grizzly-14-05-2022/

#diabolical #inferno #redemptor #hore #metal #deathmetal #blackmetal #polishblackmetal #czechblackmetal #photorelation #chaosvault
Dziś fotorelacja z koncertu... Enigmatyczny TŁSTY SKRWSN, Diabolical, Inferno, Redemptor, Hore; z gdańskiego Drizzly Grizzly od @infernal_photo http://chaosvault.com/fotorelacje/enigmatyczny-tlsty-skrwsn-diabolical-inferno-redemptor-hore-gdansk-drizzly-grizzly-14-05-2022/ #diabolical #inferno #redemptor #hore #metal #deathmetal #blackmetal #polishblackmetal #czechblackmetal #photorelation #chaosvault
4 dni temu
View on Instagram |
4/9
Wtorek. Tak średnio byśmy powiedzieli, tak średnio...

Hegeroth „Sacra Doctrina”

chaosvault.com/recenzje/hegeroth-sacra-doctrina/

#hegeroth #blackmetal #polishblackmetal #melodic #melodicblackmetal #immortal #review #musicreview #chaosvault
Wtorek. Tak średnio byśmy powiedzieli, tak średnio... Hegeroth „Sacra Doctrina” chaosvault.com/recenzje/hegeroth-sacra-doctrina/ #hegeroth #blackmetal #polishblackmetal #melodic #melodicblackmetal #immortal #review #musicreview #chaosvault
5 dni temu
View on Instagram |
5/9
Poniedziałek rozpoczynamy od wywrtoki z gruzem:

Blasphematory „The Lower Catacombs”

chaosvault.com/recenzje/blasphematory-the-lower-catacombs/

#blasphematory #deathmetal #incantation #asphyx ##brutaldeathmetal #usdeathmetal #review #musicreview #chaosvault
Poniedziałek rozpoczynamy od wywrtoki z gruzem: Blasphematory „The Lower Catacombs” chaosvault.com/recenzje/blasphematory-the-lower-catacombs/ #blasphematory #deathmetal #incantation #asphyx ##brutaldeathmetal #usdeathmetal #review #musicreview #chaosvault
6 dni temu
View on Instagram |
6/9
Chłopaku, dziewczyno, chcesz mieć modny look na nadchodzące ciepłe dni? Chaos Vault Webzine przychodzi z pomocą. 

Wypuszczamy oficjalne t-shirty z grafiką autorstwa @jrmr.artworks . Z tyłu zaś wspaniałe cytaty naszych "zaprzyjaźnionych" wydawców, zespołów i czytelników. Papież by w takich chodził, gdyby mógł się ubierać na czarno. 

Szmaty tylko i wyłącznie w pre-orderze, rozmiary od S do XXL. Zamówienia słać na lysyvonchaos@gmail.com

#chaosvault #metal #blackmetal #deathmetal #thrashmetal #metalmerch #kupse #preorder
Chłopaku, dziewczyno, chcesz mieć modny look na nadchodzące ciepłe dni? Chaos Vault Webzine przychodzi z pomocą. Wypuszczamy oficjalne t-shirty z grafiką autorstwa @jrmr.artworks . Z tyłu zaś wspaniałe cytaty naszych "zaprzyjaźnionych" wydawców, zespołów i czytelników. Papież by w takich chodził, gdyby mógł się ubierać na czarno. Szmaty tylko i wyłącznie w pre-orderze, rozmiary od S do XXL. Zamówienia słać na lysyvonchaos@gmail.com #chaosvault #metal #blackmetal #deathmetal #thrashmetal #metalmerch #kupse #preorder
7 dni temu
View on Instagram |
7/9
Wjeżdżamy na pełnej: newsflesh #19 (30) do poczytania

chaosvault.com/newsy/newsflesh-19-30-2022/

#perditiontemple #veterdaemonaz #alburnum #wedrowcytulaczezbiegi #ltwb #belushi #speedball #eschatology #medicopeste #craft #blackmetal #deathmetal #doommetal #metal #morningcoffe #newsflesh #chaosvault
Wjeżdżamy na pełnej: newsflesh #19 (30) do poczytania chaosvault.com/newsy/newsflesh-19-30-2022/ #perditiontemple #veterdaemonaz #alburnum #wedrowcytulaczezbiegi #ltwb #belushi #speedball #eschatology #medicopeste #craft #blackmetal #deathmetal #doommetal #metal #morningcoffe #newsflesh #chaosvault
7 dni temu
View on Instagram |
8/9
Ooo, to Ef żyje... i nawet recenzję wydziargał:
--
Daetven „Daetven”
--
chaosvault.com/recenzje/daetven-daetven/
--
#daetven #dagorath #xarzebaal #blackmetal #underground #polishblackmetal #satan #review #musicreview #chaosvault
Ooo, to Ef żyje... i nawet recenzję wydziargał: -- Daetven „Daetven” -- chaosvault.com/recenzje/daetven-daetven/ -- #daetven #dagorath #xarzebaal #blackmetal #underground #polishblackmetal #satan #review #musicreview #chaosvault
1 tydzień temu
View on Instagram |
9/9

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

Wywiady

Sexmag zrobił sporo zamieszania na polskiej scenie swoją debiutancką EPką. Moim zdaniem zasłużenie, ale też wydaje mi się, że mocno podzielił publikę – dla...

Newsy

Dziś, w wieku 50 lat, zmarł Krzysztof Jankowski – perkusista znany przede wszystkim z bębnienia w pomorskim Ghost, ale również takich kapelach jak Grin...

Relacje

Takie relacje powinno spisywać się od razu, zwłaszcza gdy koncert jest zajebisty. Z drugiej strony takie koncerty zapadają na tyle mocno w pamięć, że...

P-W

Wydawca: Putrid Cult Gotowi na kolejną porcję piwnicznych wyziewów i brudu spod paznokcia? Oto Trupi Swąd i debiutancki album „Nekromancja„, który zabierze was na...