Wydawca: Werewolf Productions

Czeski black metal poza kilkoma grupami nie ma dla mnie wiele do zaoferowania, no chyba że rozpatrywać będziemy go w kategoriach humorystycznych. Z drugiej strony, może jestem jakimś ignorantem, skoro dostaję płytę zespołu z niemal dwudziestopięcioletnim stażem, o którego istnieniu wcześniej nie miałem pojęcia.

Takie mnie właśnie myśli nachodzą gdy zasiadam do recenzji najnowszego albumu Wyrm, black metalowej hordy z Uścia nad Łabą. Czwarta płyta w dyskografii na pierwszy rzut oka mnie odrzuca – kiczowata okładka z kościotrupami jak z koszulki podstarzałych rockersów – harleyowców – amatorów. No ale nic to, odpalam płytę, bo może zawartość muzyczna mnie pozytywnie zaskoczy. Jeden odsłuch, drugi odsłuch, trzeci odsłuch. Kurwa dziesiąty. No nie za bardzo. W muzyce Wyrm nie czuję żadnych emocji, żadnego pierwiastka zła, wkurwienia ani niczego innego. Ich black metal jest mocno zachowawczy, oparty szczególnie o dokonania późniejszego Marduk, czasem zaleci mi gdzieś echo Inquisition. Przy czym klasa jednak kilka poziomów niższa. Doceniam samozaparcie zespołu, że od tylu lat sobie egzystują i grają muzykę, jaką zapewne sami słuchają z przyjemnością, ale osobiście słuchając „Purge” odczuwam znużenie. Co prawda ta muzyka utrzymana w szybkich i średnich tempach z mocnymi melodyjnymi akcentami i zimnym klimatem ma prawo się podobać, ale na mój gust – tym mniej wymagającym fanom. Dla mnie to wszystko już było – i to jeszcze nie byłby problem. Ale tam gdzie to już było, zagrali to zdecydowanie w bardziej przekonujący sposób niż ma to miejsce na nowej płycie Wyrm.

A co najgorsze, ja chyba niewiele więcej potrafię powiedzieć o tej płycie. Musiałbym w kółko powtarzać, że no, spoko, solidny black metal z drugiej ligi (i to raczej dołu tabeli), żeby sztucznie wydłużać tę recenzję. Ale po co? Chyba załapaliście już jaki mam problem z „Purge”.

Ocena: 5/10

Tracklist:

. Purge
2. Ars Mortifera
3. Gates Towards the End
4. Abyss
5. Broken, Beaten and Defeated
6. Far from Gods
7. Ceremony of Bones
8. Death Crown Cult
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj