Wydawca: Nuclear War Now! Productions

Vassago to dowód na to, że kapela może istnieć z przerwami od 1987 roku nie być mi znana nawet z nazwy, a co dopiero z dokonań muzycznych. Dużo nauki jeszcze przede mną.

Ale patrząc na ich dyskografię to szału nie ma. Właśnie wydali drugi pełnowymiarowy krążek, a poza nim to jedynie debiut, demo, split i EPka. Przez te wszystkie lata to nie ma czym Szatana chwalić. A wiecie co jest najgorsze? Że powiedzenie „nie ilość, ale jakość” w przypadku Szwedów w ogóle nie przekłada się na rzeczywistość. Z ciekawości zerknąłem na inne zespoły, w któych terminują muzycy Vassago i przede wszystkim napierdalają sobie w Lord Belial. Choć słowo „napierdalają” to jest trochę na wyrost. Lord Belial to kupa. I niestety – Vassago też mnie nie porywa. Może jest odrobinę lepszym hordem, na pewno agresywniejszym i bardziej bezpośrednim… Ale wydaje mi się, że to taka trochę wydmuszka ten zespół. Nuclear War Now! Productions pisze coś o kulcie i tak dalej, ale sorry – ja tu ni chuja kultu nie słyszę. „Storm of Satan” – już tytuł jest jakiś paździerzowy. A jak kurwa poczytacie sobie tytuły utworów, to zaczniecie się zastanawiać, czy ten zespół to tak na serio czy drą łacha. Która opcja nie byłaby poprawna – wypada to kiepsko. Numery z drugiej płyty są nudne, przewidywalne, brzmią bardzo sztucznie i nienaturalnie. Taka trochę marna kopia Dark Funeral to Vassago. Trąci z tego na przemian nudą albo zdegustowaniem. Serio, dziwię się, że tak nijaka płyta ukazała się pod banderą tak uznanej i cieszącej się undergroundową renomą, wytwórni. Może mają haki na Yosuke?

Nie dajcie się złapać na ten sztuczny kult w przypadku Vassago, bo stracicie czterdzieści minut i nikt Wam ich już nie zwróci.

Ocena: 3/10

Tracklist:

Side A
1. Darkness of Satan
2. Elite of Satan
3. Evil of Satan
4. Fire of Satan
5. Grind of Satan
Side B
6. Mayhem of Satan
7. Metal of Satan
8. Sign of Satan
9. Storm of Satan
10. War of Satan
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

One Comment

Skomentuj