Wydawca: Werwolf Records
No i sprawa wygląda tak, że o ile twórczość Dimmu Borgir, Cradle of Filth czy Gehenna była dla mnie w jakiś tam sposób formatywna na pewnym etapie, o tyle do ich twórczości (z wyjątkiem twórców „Malice”) raczej już często nie wracam. Natomiast jeśli ktoś z nich czerpie wzorce – słucham tego z przyjemnością.
Na przykład taki Vargrav. Choć od razu powiem – zespoły ze wstępu nie są jedynymi, na których wzorują się Finowie – wyłapiecie tutaj równie dużo inspiracji wczesnym Emperor lub Limbonic Art. Innymi słowy – Vargrav eksploruje dobrze nam już znane rejony symfonicznego black metalu i robi to z klasą. Naprawdę. Jestem na tyle już stary, że pamiętam wysyp tych wszystkich zespołów symphonic black metalowych pod koniec lat dziewięćdziesiątych i zdecydowana większość z nich nie miała wiele do powiedzenia pod kątem muzycznym. Vargrav – w mojej opinii – nawet nie udaje, że chce wprowadzać jakąś nową jakość. Ich czwarty album tak naprawdę na milimetr nie odstaje jakościowo, jak też pod względem zawartości, od wcześniejszych materiałów. Jest tak, jak było w połowie lat dziewięćdziesiątych.
Czyli jest bardzo dobrze. Muzyka na „Dimension: Daemonium” jest szybka i agresywna, z drugiej strony jest bardzo bogato doprawiona klawiszami, a co za tym idzie – melodią. I to wszystko ze sobą współgra. Równocześnie czuć surowość tej muzyki, nie jest przesłodzona. Co jeszcze ważniejsze – moim zdaniem Vargrav jest autentyczny w tym co robi. Od dziesięciu lat tworzy muzykę w tym klimacie, nie wskoczyli nagle na tory symfonicznego black metalu, jak zrobił to Worm. Stąd też moja koncepcja, że w przeciwieństwie do duetu z Florydy, duet z Hyvinkää jest szczery w swojej twórczości i podchodzi do niej poważnie. Może się mylę, natomiast patrząc na ich background – sporo wskazuje na to, że mam rację.
I dlatego też „Dimension: Daemonium” słucha mi się całkowicie inaczej niż takiego „Necropalace”. Podskórnie czuję, że ich symfoniczny black metal wypływa po prostu z zapatrywań i wczesnych inspiracji. Dlatego też ten krążek chciałbym zdecydowanie Wam polecić, o ile ten rodzaj czarnej sztuki do Was przemawia. Ja, jak wspomniałem, wracam do niego rzadziej, ale i z niekłamaną przyjemnością w przypadku takich grup jak Vargrav. Koniecznie sprawdźcie!
https://www.facebook.com/Vargravofficial





