Wydawca: GOP Records
Piękny jest kolor tej taśmy, ale zgubiłem gdzieś notkę promo i nie pamiętam dokładnej nazwy. Na pewno jednak nie jest to kolor miętowy! Edit: dobra, znalazłem: pistacjowy!
O czym mowa? O splicie Starles Void i Volt Ritual, dwóch stonerowych grup z południa naszego pięknego kraju. „Follow the Unknown” ukazało się bowiem całkiem niedawno właśnie na kasecie i dziś mam przyjemność skreślenia o nim kilku słów.
Zacznijmy od strony zajmowanej przez Starless Void. Leniuszki, zamieścili tutaj swoją EPkę „Mountain Ash Tapes”, o której pisałem tak: „ Grupa nadal porusza się w stricte doom metalowych rejonach, ciężkich i topornych. Z wcześniejszej Epki tutaj mamy tylko jeden numer, dwa są nowe (…) Dobre, ciężkie i wpadające w ucho – tak po krótce możnaby je opisać. Do tego dostajemy jeszcze cover Tiamat, zaśpiewany na dwa wokale…”. Ale na splicie zespół zamieścił jeden numer więcej – spoko pomysł. Ten dodatkowy utwór utrzymany jest w stylu reszty numerów, więc całość strony Starless Void słucha się bardzo przyjemnie.
Cyk, zmiana strony i wjeżdża muzyka Volt Ritual. Z nimi nie miałem wcześniej styczności, ale już po pierwszych nutkach stwierdzam, że stylistycznie pasują do Starless Void, choć u nich słychać więcej stonera i grania pod Fu Manchu na przykład. Numery mają odpowiedni ciężar, stoją tłustymi riffami i od razu wpadają w ucho. No nóżka sama chodzi, gdy wjeżdża taki grubaśny riff pod koniec „The Giants Awaits”. Bardzo podoba mi się ta muzyka i zdecydowanie polecam ją, szczególnie że nadchodzi lato i tego typu dźwięki doskonale sprawdzą się na grillu, przy piwsku i zielsku.
No, fajny ten split. Na pistacjowej taśmie do tego! Szukajcie w GOP Records, może jeszcze się nie wyprzedał do cna.
https://www.facebook.com/VoltRitual
https://www.facebook.com/GOPrecords
https://www.facebook.com/StarlessVoid






