A teraz niech podniosą łapkę Ci, którzy mają przynajmniej dziesięć naszywek na katanie i w zasadzie wszystkie z nich to logówki starych zespołów, takich z lat osiemdziesiątych, a’la Angelwitch, Iron Angel, Satan i tak dalej…
Ok, podejdźcie bliżej, coś Wam pokażę. To jest płyta z Finlandii, zespołu o nazwie Speedtrap? Znacie? Pewnie tak, więc nie będę się bawił w biografie i inne niepotrzebne bzdety. Rozsiądźcie się teraz wygodnie, weźcie piwko w łapę (Ty kolego pokaż najpierw dowód… Że co? W domu został? To idź do domu i wróć). Reszta – na trzy cztery ja odpalam krążek, a wy otwieracie piwo i próbujecie je wypić zanim skóńczy się solówka otwierająca „Straight Shooter”, czyli nowy krążek chłopaków… Ok, widzę, że kilku z Was się udało. Więc bierzecie do łapy drugie i teraz już na spokojniej sobie pijecie pod muzykę Speedtrap. Bo to jest właśnie chyba główne zadanie tego albumu – umilać słuchaczowi czas, zwłaszcza takiemu, który kocha speed/heavy metal i czasem wyobraża sobie, jakby wyglądał z wąsem. Fajnie się tego słucha, do kanjpy czy na posiadówkę z kumplami jest to podkład idealny. A jakby jeszcze się znalazły koleżanki chętne pokręcić dupeczką odzianą w obcisłe dżinsy w rytm tej muzyki to już w ogóle żyć nie umierać. Proste granie, ale z sercem. Dużo inspiracji Motörhead, Exciter czy Raven. Łapie za jaja, wpada w ucho, powoduje drganie nóg. Po prostu heavy/speed metal czystej wody.
Dla jednych pewnie zbyt pedalskie, dla innych jednak mało melodii i woleliby Hunter. Ja tam ten album wałkuję już jakiś czas i nie przestaje mi się podobać. Jak gdzieś trafię w dobrym pinonżku to sobie kupię i postawię obok „Raw Deal”, jedynego wydawnictwa Speedtrap, które mam szczęście posiadać.
Ocena: 7,5/10
Tracklist:
| 1. | No Glory Found | ||
| 2. | Torches Ablaze | ||
| 3. | Running Rampant | ||
| 4. | Eyes for Conquest | ||
| 5. | Serve Your Masters | ||
| 6. | Straight Shooter | ||
| 7. | Heavy Armor | ||
| 8. | Savage the Prey |




