Wydawca: Norma Evangelium Diaboli

Uwierzycie, że taki zespół jak Sodality przeszedł mi koło nosa? Serio, nie wiem jakim cudem świadomość istnienia tego duetu nie była mi dana, do momentu, aż w skrzynce pojawiło się promo z najnowszym „Benediction II”.

Ta płyta zmiotła mnie z planszy – na tyle, że szybciutko puściłem przelew do Norma Evangelium Diaboli i nabyłem całą dyskografię. No dobra, poza demówką wypuszczoną przez Devoted Art Propaganda. A wracając do clue recenzji… Sodality to zespół złożony z dwóch muzyków: Marka Góreckiego oraz Tomasza Dziubicha. Myślę, że wystarczą Wam cztery kliknięcia w internecie i już będziecie wiedzieli, kto zacz. Sodality to nie jest ich pierwsza kooperacja i szczerze mówiąc – czuć tutaj wyraźne nawiązania do Death Like Mass przede wszystkim. I to właśnie na „Benediction II” są one najmocniejsze – tak wnioskuję po zapoznaniu się z poprzednimi materiałami.

Black metal spod znaku Sodalicji nie może uciec od tych porównań, choćby przez wokal Marka, który jest tak bardzo charakterystyczny, że często po prostu dominuje nad muzyką – i nie mówię tu tylko o Sodality, ale też i o innych grupach. „Benediction II” niesie natomiast w sobie chyba więcej pierwiastka doom metalu, w porównaniu do Death Like Mass czy Cultes Des Ghoules (bo o takich aktach jak Lvcifyre nawet nie wspominam). Natomiast wspólnym mianownikiem na pewno jest obłąkany feeling. Tak jak w przypadku innych, wspomnianych zespołów, tak i u Sodality macie wrażenie obcowania z jakimś piwnicznym tworem, którego przy zdrowych zmysłach powinniście unikać. Powiedziałem „zdrowych zmysłach”? No to jest chyba klucz do Sodality, ta muzyka w połączeniu z partiami wokali są po prostu obłąkane, a słuchanie ich to jak obcowanie z głębokimi pokładami szaleństwa. Dorzućcie do tego mnisze zawodzenie czy bicie dzwonów tu i tam na „Benediction II” i macie komplet – muzykę prawdziwie nawiedzoną, emanującą upiornością.

Jako szalikowiec Marka (ale i T.Kaosa) nie mogę więc nie przejść obojętnie koło tej płyty. Gdyby wyszła ciut wcześniej, myślę że wiele osób przedefiniowałoby swój top 2025 roku. No ale prawda jest też taka, że ludzie o różnych podsumowaniach zapomną, a jestem przekonany, iż do „Benediction II” będą wracać. Doskonały album.

https://sodality.bandcamp.com

Oracle
19337 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Chainlacing „Messuage”Recenzje

Chainlacing „Messuage”

BartBart18 września 2026
Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”Recenzje

Jóse Luis Cano Barrón „Sarcófago. Sex, Drinks & Metal”

OracleOracle16 września 2026
Warfist „Totengasse”Recenzje

Warfist „Totengasse”

BartBart15 września 2026

Skomentuj