Wydawca: Earache Records
Obecnie panuje dość myślę rozpowszechniona moda na old school i jest to fakt zapewne wszystkim dobrze znany. Sporo ekip gra death czy thrash w starym stylu, powstają wręcz niezliczone kapele grające heavy metal i tak dalej i tak dalej.
Ale mało jest grup, które starają się sięgać głębiej, inspirować się jeszcze wcześniejszymi nagraniami i zespołami – tymi, które tak naprawdę zaczęły używać gitary elektrycznej. Takim zespołem jest właśnie Rival Sons – świeży import ze słonecznej Kalifornii. Chłopaki postanowili odrobić lekcje z klasyków rocka i dzięki własnym, nieprzeciętnym umiejętnościom muzycznym podjąć próbę odtworzenia klimatu tych lat, jak by ma to nie patrzeć dość odległych. No i przyznam szczerze, że im się to udało a ja jestem pod wrażeniem „Pressure & Time”. Miks hard rock, rock‘n’rolla i szczypta bluesa dają mieszankę wybuchową. Po zdjęciach wyglądają mi gości raczej na młodzieniaszków, którzy ni jak nie maja prawa pamiętać czasów, kiedy hard rock był na świeczniku a mimo to doskonale radzą sobie w tej stylistyce. Potrafią oddać klimat, dzikość i żywiołowość tej muzyki. A co najdziwniejsze – wcale nie ma się wrażenia, że jest to odtwórcze czy wtórne. No ja jestem kupiony i mi się podoba. Co prawda ja również nie pamiętam tych czasów i nie mam możliwości przekonania się jak to było wtedy, kiedy cały świat żył taką muzyką, ale i tak ta płyta mnie ujęła.
Ponoć kariera chłopaków z Kalifornii się rozwija, grali już u boku AC/DC więc i ja tą oceną dołożę swoje trzy grosze. Dzięki takim zespołom i takim płytom stary dobry hard rock nie umrze a będzie żył wiecznie.
Ocena: 9/10
Tracklist:
- All Over the Road
- Young Love
- Pressure and Time
- Only One
- Get Mine
- Burn Down Los Angeles
- Save Me
- Gypsy Heart
- White Noise
- Face of Light




