Wydawca: Werewolf Promotion

Dane mi było recenzować przedostatni album Zmory i pewnie z racji tego, że w sumie to go pochwaliłem, dostałem niedawno trzeci materiał. Może w myśl zasady: raz się udało, spróbujmy kolejny. No to sprawdźmy.

Drugi materiał Zmory był – podług mnie – mocno sezonowy. To znaczy nie nadawał się do słuchania w upalne letni dni. Był zdecydowanie za ciężki (mam na myśli jego klimat). Zbyt duszny. Teraz z kolei mamy dużo więcej mrozu i lasu. I mi to jak najbardziej pasuje. Materiał nie wystaje nawet koniuszkiem pazura poza kanon drugiej fali black metalu. Dosłownie. Odgrywane było to już wiele razy. Z mniejszym lub większym powodzeniem. Zmora ze swoim nowym materiałem znajdzie się w tej drugiej grupie, chociaż oczywiście nie bez zastrzeżeń. Z jednej strony w prostocie siła. To dzięki nie zespół stworzył materiał, który wciąga swoim jednostajnym charakterem. Wiecie o co chodzi. Budowanie utworów wokół tych „paru” dźwięków, które powtarzane w kółko , są nas w stanie zahipnotyzować. Wyłączyć z tego co dzieje się naokoło. I tego, jak i mroźnego klimatu ciężko materiałowi odmówić. Jest tylko jedno „ale”. Sprawdza się to jedynie w przypadku „przyjmowania” nowej płyty Zmory na słuchawkach. W momencie gdy przerzuci się ją na głośniki, mocno ten materiał traci. Ot, staje się zestawem dźwięków, który w pewnym momencie mocno się zlewa, a do tego staje się monotonny. Z grubsza rzecz biorąc może być soundtrackiem do jakiejś zajmującej głowę rzeczy. Takiej przy której skupiamy się działaniu i muzyka jest nieobowiązkowym dodatkiem. Jeśli jednak zarzucicie go na słuchawki, wciągnie z powrotem.

I tutaj nic więcej głupiego, ani tym bardziej mądrego już nie napiszę. Na pewno jak wspomniałem materiał lepszy od poprzedniego. Podoba mi się praca niejakiej Patrycji odpowiedzialnej za grafikę. Dobrze oddaje klimat tego materiału.

Ocena: 7/10

Tracklist:

01.Straszliwych widm nawoływanie
02.Tu cisza zalega głęboka…
03.Błądzę pośród umarłych
04.Północnego wiatru skowyt
05.Trujący oddech podziemi
06.Czarne całuny nocy
07.Nienasycenie
08.Pośród zimna gwiazd
09.Na zawsze śmierć