Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

P-W

Paths „Beauty and Nihility”

paths

 

Wydawca: Werewolf Promotion/Wolfspell Records

Ten kanadyjski projekt był mi wcześniej nie znany, albo w tym momencie, moja pamięć mnie zawodzi. Odpowiedzialny za Paths Michael Taylor jest dość płodny, patrząc na ilość wydawnictw, które popełnił w ciągu w  2 lat funkcjonowania na scenie. Pytanie brzmi, czy dzieci z tego będą piękne i inteligentne, czy za parę lat trzeba się będzie za nie wstydzić.

Na przestrzeni pół roku ukazały się dwa pełnowymiarowe albumy Paths. Pierwszy słyszałem pojedynczymi kawałkami, drugi w całości wałkuje kolejny raz i jestem jak ta dziewica. Chciałbym, ale nie mogę. We wkładce do płyty Taylor przywołuje cytat z „Ogrodu udręczeń” Mirbeau. To taki pan, co to w swoim czasie był znany i lubiany, a potem zapomniany na dziesięciolecia. Moda na jego twórczość wszelaką rozpoczęła się całkiem niedawno. Lekcji literatury Wam oszczędze, kto chce sprawdzi kto zacz. Powiem tylko tyle, że przypisywano mu celne uwypuklanie ludzkich przywar, dużą oryginalność, żeby nie powiedzieć własny styl. W tej materii Taylor duchowym spadkobiercą Francuza nie jest. Rzeźbi sobie atmospheric black, któremu do nieprzewidywalności daleko. Potrafi jednak zainteresować, nawet da się złapać w ten klimat i odpłynąć, gdzieś tam hen w kanadyjskie ostępy. Chciałbym więc docenić ten materiał, ale nie do końca mogę. Wszystko przez plastik. Całość byłaby zdecydowanie lepsza gdyby nie gitara i perkusja z FL Studio. To skutecznie rozpierdala klimat, zwłaszcza gdy „Beauty and Nihility” atakuje uszy przy pomocy słuchawek. Kiedy faktycznie zaczyna nam ten dźwięk płynąć gdzieś w głowie, wprowadzaj w pewnego rodzaju pozytywne jak najbardziej otępienie, nagle jeb, plastik skutecznie wszystko psuje. Nie zmienia to jednak tego, że całość wydaje mi się dość interesująca. Zwłaszcza utwór pierwszy i ostatni spinające klamrą ten materiał. Jest nadzieja, byle wyrzucić wspomiany plastik i popracować nad brzmieniem całości.

Nie mam natomiast żadnych „ale” co do wydania płyty. Estetycznie i ascetycznie. Bdb i w-ko w temacie.

Ocena: 6,6/10

Tracklist:

01.Beauty
02.Cloudless Whispers
03.This Grandeur
04.Wake the Dawn
05.Eyes Behind the Light
06.Teeth of the Wolf
07.Nihility

Ef
Autor

3909 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

Felietony

I jak tam wasze głowy? Żyjecie? Byliście grzeczni? Nie łamaliście prawa? My jak zwykle jesteśmy rześcy, a zliczanie głosów poszło nam całkiem nieźle. Co...

F-J

Wydawca: Noise Salvation Records Fuck the Facts – brzmi jak zespół sponsorowany przez TVP Info, no ale tak nie jest, a podejrzewam że może...

A-E

Wydawca: Century Media Records Są pewne rzeczy na tym świecie. Na przykład to, że jak Sasin coś powie to będzie na odwrót. Albo że...

A-E

Wydawca: Selfmadegod Records Trzeci album Dira Mortis stał się faktem. W przypadku zespołu, w którym skłąd jest dość niestabilny, to już jest sukces. A...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault