lepra

 

Wydawca: Sigillvm Tenebrae Records / Werewolf Promotion

To kolejny węgierski projekt, które dane mi jest w ostatnich miesiącach recenzować. Jeżeli unikacie blacku, a ze słowem Szatan kojarzy Wam się jedynie mocna kawa, to w sumie nie macie tutaj czego szukać. Uznajcie się za ostrzeżonych.

 

Lepra to 5 osobowy projekt, grający muzykę z którą spokojnie poradziłaby sobie nawet jednoosobowa horda z sesyjnym kolegą od garów. Black metal w wykonaniu tego bandu wyraźnie zdradza spory sentyment do lat dziewięćdziesiątych i północnej części naszego kontynentu ze szczególnym uwzględnieniem Norwegii. I na tym w zasadzie mógłbym skończyć tę recenzję, ale że wydawcy i zespoły płacą nam od znaku, to jeszcze parę słów napiszę. Jeśli potrzebujecie ochłody na letnie, gorące dni, to debiut Lepry będzie na to dobrym pomysłem. Od tej płyty jebie chłodem i śnieżną zadymką. I to jest bez wątpienia największa zaleta tego materiału. To jedna z z tych płyt, które mogą lecieć w tle. Nie potrzebujecie zbytnio skupiać się na każdym dźwięku. To co ta płyta ma Wam wryć w zwoje mózgowe, zrobi sama, bez pomocy. Nie żeby tam od razu podprogowo, ale „zło i niedobro” zapisane w tych dźwiękach uczyni Was gorszymi ludźmi. No dobra, to może i  groteskowe i wcale tego nie uczyni, ale materiał jest wart posłuchania. Ostrzegam jednak lojalnie, że nie jest to w żadnym wypadku ekstraklasa black metalu, ale myślę sobie – wcale nie na wyrost – może coś z tego zespołu będzie.

 

Płyta wyszła te parę miesięcy temu, ale jak ktoś chętny to bez problemu się w nią zaopatrzy. To w zasadzie tyle co miałem na dzisiaj do powiedzenia. Dziękuję za uwagę.

Ocena: 6,5/10

Tracklist:
01. Pestrituals Upon Mass-grave Altars
02. Comes Listhius Procurator Satanae
03. Gûlgalta’s Ascension
04. Morbid Echoes of Funereal Chants
05. Wounds of Past Centuries
06. Sealed with Glorious Blood
07. Creeping Catacomb Shadows
08. Glossolalia