J.T.Ripper „Death Is Among Us”

Całkowici debiutanci tym razem zostali przeze mnie wzięci na tapetę – bowiem jest to pierwsze, co J.T. Ripper w ogóle wypuścił.

Ale nie wypadło im to bynajmniej źle – na „Death Is Among Us” poza fatalną okładką znajdziemy pięć numerów opartych na speed/thrash metalowych kanonach muzycznych. Mnie osobiście kojarzy się to z Venom, Dark Angel, pierwszy Slayer czy Onslaught…Do tego brzmienie walące z lekka starymi brazylijskimi kapelami – czyli kiepskie, ale jednak mające w sobie to coś, co powoduje, że dany krążek podoba się. Gdybym chciał wymienić wszystko, co przyjdzie mi na myśl, podczas słuchania J.T. Ripper wyszłaby z tego długa litania. Mamy tutaj porywcze kompozycje które moim zdaniem winny spodobać się obwieszonym łańcuchami i obszytymi naszywkami słuchaczom – muza ta jest dla nich, wypisz, wymaluj. Oczywiście tylko jeśli nie będzie ich odstręczać surowizna nagrania.

No i okładka, która jest tragiczna. Ale pomijając te fakty, ta muzyka jest przykładem porządnej podziemnej łupanki. Sprawdźcie.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Rise Of The SS
2. Human Coffin
3. Hell Raisers
4. K³ (Kill, Krush, Kommand)
5. Zombic Toxies
Autor

11165 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *