Incinerator / Vile Apparition „Incinerator / Vile Apparition”

 

Wydawca: Putrid Cult

Przepraszam, czy mają państwo chwilę, aby porozmawiać na temat nowego Cannibal Corp…. Chwila! Przecież to nasz Warszawski Incinerator! Zaatakowali tym razem w postaci splitu z Australijskim Vile Apparition. Płytka nie nosi żadnego tytułu, więc przejdźmy do tego, co tygryski lubią najbardziej.

Brudny, obślizgły i szczery do bólu brutalny death metal, który mieli kości od samego początku do końca. Charczący wokal i pełno chaotycznych solówek i perkusja brzmiąca jak karton. Czego chcieć więcej? Prawdziwy hołd dla śmierć metalu odgrywanego przez Cannibal Corpse na początku lat 90! Może to mało oryginalne, ale chuj z tym. Mało kto jeszcze tak łupie, zachowując cały ten obskurny klimat. A jak mają się ich koledzy z Vile Apparition? Ano, ich strona to muzyczne kopiuj – wklej z małą domieszką Deicide. Chłopy również gryzą temat od dobrej strony, tak by wszystko śmierdziało, jak należy.

Szkoda tylko, że cały split zamyka się w czterech kawałkach, pozostawiając spory niedosyt. Jednak stanowi to swoistą pokusę do zapoznania się z resztą dyskografii obu kapel. A jest co nadrabiać, tym bardziej że Australijczycy wydadzą niedługo długograja. Fani spragnieni dobrej staroszkolnej łupaniny w klimatach Cannibal Corpse nie przejadą się na tym krążku ani trochę.

Ocena : 8/10

Tracklista:
1.Incinerator – Buried Among the Undead

2.Incinerator – Epitome of Abominations

3.Vile Apparition – Convulsing Lord

4.Vile Apparition – Life on Planet Earth is Fucken Cancerous [Defecation cover]

Autor

139 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *