Draconis Infernum „The Sacrilegious Eradication”

draconis infernum1Wydawca: Ketzer Records

Na hasło „Singapur” pewnie przeważająca większość z Was wykrzyknie „Impiety!” albo ostatecznie „Pulverised Records!”. Czy Draconis Infernum zmieni ten stan rzeczy?

Tak sobie słucham ich trzeciego krążka i myślę, że chyba nie, choć muzyka z „The Sacrilegious Eradiction” sama w sobie zła nie jest. Klasyczny, zapatrzony w Marduk, Dark Funeral black metal, z kilkoma odniesieniami do bardziej melodyjnego grania. W kilku momentach całość kojarzy mi się nawet z Infernal War – głównie tam, gdzie kanonada perkusyjna zapierdala łeb w łeb z tnącymi gitarami. Trzeci krążek singapurskiego bandu stawia przede wszystkim na intensywność przekazu, nie zwalniając ani na moment – choć nie, „The Dying Light” nie jest tak szybki jak pozostałe numery, a i melodii więcej w nim słychać. Ale w gruncie rzeczy cała płyta przelatuje w okamgnieniu, z tym że i w pamięci niewiele po niej pozostałości. Ot, że okładka a’la Moyen, ot, że muzyka a’la wspomniane wcześniej kapele. No i że tradycyjnie mają foty w corpsepaintach, jak na Azjatów przystało.

Płyta jak płyta, widziałem w odniesieniu do niej nawet i maksymalne noty – dla mnie niezrozumiałe. Ale zła nie jest i kilka odsłuchów można jej poświęcić.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Into the Darkness  
2. The Blasphemous Wrath  
3. Anathema  
4. The Sacrilegious Eradication  
5. Anal Madonna  
6. Trampling the Divine  
7. We are Unholy  
8. The Dying Light
Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *