Wydawca: Caligari Records
Kurwa, nie wierzę. Pamiętacie, jak dawno temu jarano się, że grupka małolatów z Krosna w bardzo dobry sposób zrzyna z Vader? Na imię im było Decapitated. Chłopaki mieli po piętnaście lat czy coś. I teraz się pytam.
Dlaczego do kurwy nędzy nikt nie spuszcza się nad debiutancką demówką Perihelion Gnosis? Za tym projektem stoi tylko jeden gołowąs o imieniu Caleb, a urodził się w roku wydania „The Negation”. Przy czym Decapitated przywołałem tu tylko właśnie ze względu na ich młody wiek, bo na tym kończą się porównania. Perihelion Gnosis na swoim debiutanckim materiale uderza bowiem całkiem w innym kiedunku – paskudnego i prymitywnego doom/death metalu spod znaku Cianide czy Winter. Na „Syzygial Summoning” zamieszczono dwa numery a całość zamyka się w dziesięciu minutach. No, z hakiem.
Fajnie to żre, muszę się Wam przyznać. Chłopak mieli aż kurwa miło i niemal czuć jak te przemielone chrząstki mieszają się z piachem i gruzem. Podoba mi się ten ponury, chorobliwy (z angielska rzekłbym „morbidly”) drive (z polska rzekłbym… w sumie to chuj wie, jakbym rzekł), którym daje nam tu po uszach. Już pal sześć okładkę, którą narysował dziesięciolatek – muzyka niby też prymitywna, ale jednak ma w sobie faktyczny ładunek pogardy dla życia. No i brzmi to surowo, bez pierdolenia się w wykręcanie brzmienia tu czy tam. Ja przyklaskuję temu rozwiązaniu i szczerze – jestem pod wrażeniem. Bo ilu znacie szesnastolatków, którzy jarają się taką szkołą grania? Ano właśnie.
Obczajcie sobie Perihelion Gnosis. Nawet po to, by przy piwie rzucić czasem – a słyszeliście kapelę tego małolata? Stary, sprawdź, nie spodziewałbyś się takiej muzyki po takim kajtku. No kurwa, nie spodziewałbym się.
Ocena: 7/10
Tracklist:
| 1. | Syzygial Summoning of His Pale-Skinned Majesty (Sacrifice of the Neverborn) | ||
| 2. | Nebular Hypothesis (The All-Mother’s Cyclical Un-Birth, Genesis of the Swarm) |




