nadraWydawca: Signal Rex

A teraz zespół z dalekiej (choć może jak dla kogo) Islandii, który już raz zaistniał na łamach Chaos Vault. Mowa o Naðra i ich debiutanckim krążku – „Allir vegir til glötunar”.

Materiał ten to pięć black metalowych numerów, a żeby już na początku być bardziej precyzyjnym – pięć bardzo dobrych black metalowych numerów, bowiem zagranych z pasją i werwą, pomimo tego, że nie jest to ani innowacyjne ani odkrywcze. Nie jest to też jednak materiał monotonny, a wręcz przeciwnie – słucham go z zapartym tchem, ponieważ Naðra serwuje nam i szybko, bezkompromisowy black metal, ale potrafią też zwolnić, wpleść niezłą melodię. W całości pobrzmiewają echa black metalu lat dziewięćdziesiątych, czuć bowiem, że Islandczycy na pierwszym miejscu stawiają klimat i ducha – czuć to na „Allir vegir til glötunar” możecie mi wierzyć. Wszystko tworzy dobrze zgraną całość, nie ma elementów które nadzwyczajnie wybijały by się ponad inne. Choć niewątpliwie uwagę przykuwa wokal – chwilami szalony, chwilami czuć w nim, że gardłowy to ma chyba nie do końca wyleczone stany depresyjne, gdyż brzmi dość histerycznie – zwłaszcza w takim czternastominutowym molochu „Falið”. Dla mnie akurat sfera wokalna wypada znakomicie, szczególnie w połączeniu z islandzkojęzycznymi lirykami – nie wiem czy inni się ze mną zgodzą, wiadomo wszak, że gustów wiele. Zdecydowanie jest to element, dzięki któremu poszczególne numery z osobna, ale i cały album zapadają w pamięć. Małym urozmaiceniem jest też wpleciony w „—„ coś na kształt fragmentu programu przyrodniczego – w tle słychać jakieś ptactwo, które sobie ćwirka w lesie, a wszystko opatrzone komentarzem, który na myśl przywodzi jakieś „z kamerą wśród zwierząt”. Moim zdaniem dobry pomysł, skutkujący kolejnym plusem na rzecz Naðra. I zaręczam Wam, że im więcej czasu poświęcicie na „Allir vegir til glötunar”, tym więcej plusów znajdziecie w tym na pozór konserwatywnym wydawnictwie.

Moim zdaniem Islandczycy wydali bardzo mocny materiał, szkoda by było, ażeby przepadł gdzieś w zalewie różnych, często gorszych krążków. Stąd też nasza rola powiedzieć jasno i wyraźnie: rozglądnijcie się za Naðra.

Ocena: 8/10

Oracle
19317 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Nargaroth „Apocalyptic Steel”Recenzje

Nargaroth „Apocalyptic Steel”

PathologistPathologist12 września 2026
Tyrant Wrath „Dödsdans”Recenzje

Tyrant Wrath „Dödsdans”

OracleOracle11 września 2026
Damask „Three Times Ten”Recenzje

Damask „Three Times Ten”

OracleOracle10 września 2026

Skomentuj