Mortuus Grape of the VineWydawca: The Ajna Offensive

Członkowie Mortuus onegdaj działali w tak szanowanych w black metalowym światku zespołach jak Ofermod czy Ondskapt. To może tłumaczyć wysoką jakość nowego materiału Mortuus, który zawitał w me progi.

Grape Of the Wine” przesiąknięty jest mrokiem, czyli czynnikiem sine qua non dobrej black metalowej płyty. I to właśnie mrok i atmosfera stanowią o jakości tego albumu, bowiem nie macie się co nastawiać na karkołomne tempa a’la „Panzer Division Marduk” hehe… Przeciwnie, muzyka Mortuus sączy się powoli jak jad, nieśpiesznie oplata słuchacza jak wąż, by ostatecznie odciąć go od dopływu tlenu i zatruć organizm. Niezmiennie gdy słucham takiego właśnie black metalu mam wrażenie, że zaraz z moich ust będzie widać wydobywającą się parę – klimat tych nagrań jest bowiem zimny i zły, a potęguje go zaś wokal Tehoma. Gość deklamuje swoje liryki w umęczony i obłąkany sposób… Cała „Grape of the Wine” tworzy wrażenie jednego długiego utworu, choć przerwy pomiędzy poszczególnymi utworami są wyraźne – chodzi mi tutaj raczej o to, iż numery te tworzą bardzo spójną całość, płyta zaś jest przemyślana od A do Z. Niestety, nie znam wcześniejszego albumu Mortuus, więc nie wypowiem się, czy grupa poczyniła progres, czy nie ruszyła z miejsca – ale jeśli debiut był tak samo dobry, jak „Grape of the Wine”, to już wiem, że mogę żałować, iż przeszedł mi on jakoś niezauważenie.

I dlatego też jest ta recenzja – żeby przypadkiem Wam ta płyta gdzieś nie zaginęła w natłoku innych albumów. Warto bowiem zapoznać się z propozycją Mortuus, zwłaszcza jeśli black metal z klimatem gra Wam w czarnych sercach.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Layil  
2. Grape of the Vine
3. Torches
4. Sulphur
5. Disobedience
6. Nemesis
7. Tzel Maveth

 

 

Oracle
18994 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Thy Disease „United We Fall”Recenzje

Thy Disease „United We Fall”

EfEf15 maja 2026
Bezkres „Naturalna nietolerancja”Recenzje

Bezkres „Naturalna nietolerancja”

OracleOracle14 maja 2026
Slavehouse „Chained to the Abyss”Recenzje

Slavehouse „Chained to the Abyss”

BartBart13 maja 2026

One Comment

Skomentuj