Wydawca: Godz ov War Productoins

O, przyjaciół Moskali to dawno nie słuchałem raczej, więc najwyższa pora zmienić ten stan rzeczy. Nieoceniony Greg przychodzi tutaj z pomocą i podsyła najnowszą EPkę Kadavereich, prosto z Moskwy.

Jakby ktoś pytał, to z Moskwy również prawdopodobnie płyną pieniądze na Ordo Iuris, ale nie ważne. Zacznijmy od rzeczy ważniejszych. Już sama okładka przykuła moją uwagę – naprawdę fajny obrazek, ale też nie do końca oczywisty – nie znając wcześniej Kadavereich nie wiedziałem czego spodziewać się pod względem muzycznym. Okazuje się, że „Radiance of Doom” to w gruncie rzeczy death metal z blackmetalowymi naleciałościami. Bardzo bym chciał napisać w uproszczeniu, że to typowy war metal czy tam black/death metal, ale to byłoby krzywdzące dla Rosjan. W tych dwudziestu minutach jest jak w ekstremalnym tyglu – rozpoczynamy wzniosłą orkiestracją i syrenami alarmowymi, które przechodzą w nakurwianie spod znaku Blasphemy, by później przerodzić się w coś bardziej złożonego. Może nie od razu tak, że Kadavereich nam tu wpada w jakąś progresję, ale im dalej w EPkę tym jaśniejsze dla słuchacza jest to, że oni sięgają w swoich inspiracjach dalej – po Morbid Angel, po Immolation albo i Incantation. Ale te wkurwione black/death metalowe blasto – kanonady będą się i tak przewijać przez całe dwadzieścia minut. I dobrze. Cała EPka wypada całkiem zgrzebnie, może nie robi mi bałaganu w TOP 3 Roku 2021, ale sadzi takie ziarenko nadziei, które za rok czy trzy przypomni – a miałeś ich obserwować, bo było warto. Liczę więc, że po „Radiance of Doom” będę jeszcze miał okazję, bowiem smaka narobili.

A skoro tak, to może i ja Wam narobiłem? Obczajcie. Liczę że nie przejdziecie obojętnie koło tej produkcji i może milszym okiem łypniecie na Wschód.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Invincible Sun Devourer
2. Caldarium of Boiling Blood
3. CCCIII
4. Dismal Radiance of Doom
Oracle
19426 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Final Self „Liturgy of the Final Self”Recenzje

Final Self „Liturgy of the Final Self”

OracleOracle16 października 2026
Deprive „The Archaic Summoning”Recenzje

Deprive „The Archaic Summoning”

BartBart15 października 2026
Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”Recenzje

Runaway Devils „Blood Must Be Shed to Enchant Your Head”

OracleOracle14 października 2026

Skomentuj